Wybuch w Bejrucie. Burmistrz płacze na wizji

Burmistrz Bejrutu nie mógł ukryć emocji w rozmowie z zagraniczną korespondentką. Rozmawiali o tragicznej w skutkach eksplozji, do której doszło we wtorek. Zginęło co najmniej 100 osób, a 4 tys. jest rannych.

LibanBurmistrz Bejrutu podczas rozmowy z korespondentką zalał się łzami.
Źródło zdjęć: © YouTube
Aldona Brauła

Burmistrz Bejrutu, w którym doszło do tragicznego wybuchu, zabrał głos w tej sprawie. Powiedział, że to dla miasta i całego kraju ogromna katastrofa. Samą eksplozję porównał do bomb atomowych spuszonych na Japonię w 1945 roku.

Wybuch w Bejrucie. "To jak Hiroszima i Nagasaki"

Ten wybuch był podobny do tego, co wydarzyło się w Japonii, w Hiroszimie i Nagasaki - powiedział w rozmowie z reporterką Sky News.

Marwan Abboud w pewnym momencie zalał się łzami. Dodał także, że przed wybuchem powstał pożar, którego przyczyna nie jest dokładnie ustalona. Wysłano w to miejsce 10 strażaków, z którymi stracono kontakt.

Przeżyli wybuch w Bejrucie. Wstrząsające relacje świadków

Do tragiedii doszło we wtorek 4 sierpnia. W godzinach popołudniowych w Bejrucie, stolicy Libanu, doszło do potężnego wybuchu. Zginęło co najmniej 100 osób, a ponad 4000 jest rannych. Bilans niestety wciąż rośnie.

Wstępnie ustalono, że przyczyną tragedii była eksplozja materiałów wybuchowych składowanych w jednym z portowych magazynów. W ich pobliżu pracowała grupa robotników i sprawczy. To właśnie oni mogli wywołać reakcję chemiczną w połączeniu z saletrą sodową. Saletra sodowa to składnik wielu nawozów, który w kontakcie z ogniem staje się wysoce niebezpieczny.

Czytaj także:

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie