Wyhamował go i wysiadł. Sceny w Łodzi

Do sieci trafiło nagranie z Łodzi. Pewien kierowca pokazał sytuację na skrzyżowaniu. Chwilę po tym, jak użył klaksonu, kierowca taksówki wyhamował go i wysiadł ze swojego samochodu.

Sceny w Łodzi. Kierowca taksówki wysiadł z auta.Sceny w Łodzi. Kierowca taksówki wysiadł z auta.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bandyci drogowi
Mateusz Domański

Facebooka obiega nagranie z Łodzi. Zostało ono zarejestrowane 8 kwietnia 2025 roku o godz. 12. - Podczas gdy skręcałem w lewo (pomyłka kierowcy, skręcał w prawo - dop. red.) kierowca taksówki wymusił na mnie pierwszeństwo - twierdzi autor krótkiego filmiku.

Zareagowałem na to krótkim sygnałem klaksonu. Widocznie tak go to zdenerwowało, że postanowił mnie wyhamować na środku skrzyżowania - dodał.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Maria Dębska podbije Hollywood? "Głupio by było nie skorzystać". Aktorka wymownie o castingu do "Lalki"

Następnie kierowca taksówki wysiadł ze swojego samochodu i obrzucił go wyzwiskami. Zasugerował mu, by również wysiadł, to wówczas wytłumaczy nieco więcej.

Sytuacja miała miejsce w Łodzi, na skrzyżowaniu ulic Kolumny i Tomaszowskiej. Po tym incydencie wspomniany kierowca, rzekomo zawodowy, nie stwarzał już dalszych problemów - podsumował autor nagrania.

Burza w komentarzach

Nagranie wywołało sporo emocji wśród komentujących. Nie brakuje takich, którzy twierdzą, że sytuacji można było uniknąć, gdyby nagrywający zachował się nieco inaczej. Piszą, że "wystarczyło minimum uprzejmości". Jednocześnie są głosy, że zachowania kierowcy taksówki nic nie usprawiedliwia.

Mój komentarz do tej sytuacji jest taki: pewnie można było tego uniknąć. Wystarczyło puścić gaz lub przyhamować. Niemniej autor musiał hamować, ponieważ sytuacja go zaskoczyła, więc zatrąbił. Faktem jest, że taksówka przejechała przez skrzyżowanie dosyć ryzykownie. Jeśli taksiarz nie poczuwał się do błędu (a powinien), to mógł zignorować sprawę/odpuścić. Zaistniała sytuacja nie usprawiedliwiała takiego jego zachowania. Tamował ruch, zaatakował kierowcę, a hamując, prawie doprowadził do kolizji. Bezsensowna agresja - skomentował zaś prowadzący profil "Bandyci drogowi".

Nagranie można przeanalizować i ocenić we własnym zakresie:

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie