Kobieta zobaczyła je pod autem. Zadzwoniła po służby

Dwie małe, wystraszone kaczuszki bez matki znajdowały się w centrum Gdańska, wśród tłumu spacerowiczów. Kaczątka instynktownie schowały się pod samochodem. Nie wiadomo, jak zakończyłaby się ich przygoda, gdyby nie kobieta, która wezwała na pomoc strażników miejskich.

.Kobieta zobaczyła je pod autem. Zadzwoniła po służby
Źródło zdjęć: © Straż Miejska Gdańsk
Edyta Tomaszewska

W minioną sobotę po godzinie 13 pod numer gdańskiej straży miejskiej zadzwoniła zatroskana kobieta. Przekazała dyżurnemu, że pod jednym z samochodów z wypożyczalni, który stoi zaparkowany na ul. Szafarnia, siedzą dwie małe kaczuszki.

Zgłaszająca bała się, że maluchy same bez matki mogą zostać potrącone, gdy będą chciały wrócić na wodę. Na pomoc kaczątkom pojechał patrol z Referatu Ekologicznego.

Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze szybko zlokalizowali auto i schowane pod nim kaczuszki. I tutaj zaczęło robić się nieco trudniej. Próby odłowienia maluchów nie były łatwe. Wystraszone całą sytuacją próbowały uciekać, jednak mundurowi się nie poddawali. Po kilku minutach przy użyciu specjalnego chwytaka do łapania ptaków zadanie zakończyło się sukcesem.

Rosjanie stracili dwa statki na Morzu Czarnym. Były na nich ładunki dla armii Putina

Strażnicy umieścili ptaki w wentylowanym kontenerku i przewieźli w bezpieczne miejsce z dala od uczęszczanych szlaków wodnych na Opływie Motławy. Na kanale pływała akurat kacza rodzina, a wypuszczone maluchy szybko do nich dołączyły - informują funkcjonariusze.

Jak relacjonują strażnicy, małe kaczki od razu zostały zaakceptowane przez kaczą mamę. Po chwili cała rodzina spokojnie odpłynęła w kierunku szuwarów.

Co ciekawe, kaczki krzyżówki często przyjmują inne kacze pisklęta, szczególnie gdy są one w podobnym wieku jak ich własne potomstwo. Jest to naturalny mechanizm zwiększający szanse na przeżycie młodych, nawet jeśli oznacza to większy wysiłek dla matki opiekującej się dużą grupą.

Wybrane dla Ciebie