Wylądował w Korei Północnej. Ekspert nie ma złudzeń, co to oznacza

We wtorek rosyjski odrzutowiec wojskowy odbył niezapowiedziany lot do Korei Północnej. Jest to pierwsza taka sytuacja od czasu podpisania traktatu o wzajemnej obronie przez oba kraje. Ekspert twierdzi, że jawna podróż sugeruje, iż Moskwa nie widzi już potrzeby ukrywania powiązań wojskowych.

Samolot rosyjskich sił powietrznych wylądował w Korei Północnej. Zdjęcie archiwalneRosyjski samolot Ił-62M, zdjęcie archiwalne
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Malwina Witkowska

Rosyjski samolot pasażerski sił powietrznych wyleciał z Moskwy około 12:10 czasu KST. Maszyna wylądowała na międzynarodowym lotnisku Sunan w Pjongjangu, stolicy Korei Północnej, o 9:12 - wynika z danych portali śledzenia lotów Flightradar24 i FlightAware.

Według portalu nknews.org w przeciwieństwie do wielu innych rosyjskich samolotów, które w ostatnich miesiącach wykonywały tajne loty do Korei Północnej, ten utrzymywał stosunkowo spójny sygnał radiowy podczas lotu do Pjongjangu. Jedynie na krótko wyłączył swoje transpondery nad Syberią.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czeski "Wampir" w akcji na froncie. "Rosjanie zapłacą krwią"

Rosja nie ukrywa współpracy wojskowej

Podróż rosyjskiego odrzutowca to pierwszy znany lot wojskowy od czasu, gdy w zeszłym miesiącu rosyjski przywódca Władimir Putin odwiedził Koreę Północną. Wówczas podpisał on umowę z Kim Dzong Unem o kompleksowym partnerstwie strategicznym.

Traktat formalizuje dwustronne zobowiązania do zapewnienia pomocy wojskowej w przypadku ataku któregokolwiek z krajów.

W rozmowie z portalem NK News, Ryo Hinata-Yamaguchi, adiunkt na Uniwersytecie Tokijskim, ocenił, że "Rosja prawdopodobnie nie widzi potrzeby ukrywania swojej współpracy wojskowej z Koreą Północną".

Rosyjska armia w Korei Północnej

Jak przekazał NK News, w ciągu ostatniego roku Rosja i Korea Północna zorganizowały wiele wizyt, skupiając się na współpracy gospodarczej i humanitarnej. Według Koreańskiej Centralnej Agencji Informacyjnej wtorkowy lot był kontynuacją poniedziałkowej wizyty północnokoreańskich edukatorów wojskowych w Moskwie.

Hinata-Yamaguchi z Uniwersytetu Tokijskiego opisał lot wojskowy jako "istotny postęp".

- Jest to istotne w tym sensie, że stanowi kolejny krok w pogłębianiu stosunków Rosja-Korea Północna i realizowaniu tematu – powiedział Ryo Hinata-Yamaguchi portalowi NK News. Dodał, że samolot mógł przewozić urzędników, techników lub mniejszy sprzęt.

Ekspert stwierdził, że północnokoreańska delegacja wojskowa prawdopodobnie ma na celu wysłanie pracowników akademickich, naukowców i inżynierów do Rosji. Wszystko po to, aby zdobyć specjalistyczną wiedzę w zakresie badań i rozwoju.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
Polak nie żyje. Tragedia na Filipinach. Rodzina prosi o pomoc
Polak nie żyje. Tragedia na Filipinach. Rodzina prosi o pomoc
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2