Do zdarzenia doszło 29 lipca br. na terenie jednej z firm w Siemianowicach Śląskich. Po przyjeździe pojazdem ciężarowym na miejsce rozładunku 44-letni obywatel Białorusi zaparkował pojazd i wysiadł z kabiny. Jego zachowanie wzbudziło podejrzenia pracownika ochrony, że kierowca może znajdować się w stanie nietrzeźwości. O swoich spostrzeżeniach natychmiast powiadomił policję.
Na miejsce skierowani zostali policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Siemianowicach Śląskich. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało, że 44-latek miał w organizmie ponad 4 promile alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.
WIDEOPędził BMW 191 km/h po S3. Słono za to zapłacił
Już następnego dnia został doprowadzony do sądu w trybie przyspieszonym. Sąd uznał 44-latka za winnego i wymierzył mu karę 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 2 lata.
Ponadto orzeczono wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 5 lat, nawiązkę na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości 7 tys. złotych, a także grzywnę w kwocie 7 tys. złotych.
W związku z rażącym naruszeniem obowiązujących przepisów Komenda Miejska Policji w Siemianowicach Śląskich wystąpiła do Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej 44-letniego obywatela Białorusi do powrotu do kraju pochodzenia.