Zaatakował gazem pieprzowym z okna tramwaju. Poszukiwania sprawcy trwają

W Krakowie doszło do niebezpiecznego incydentu, gdy z tramwaju rozpylono gaz pieprzowy na pasażerów. Poszkodowanych zostało kilkanaście osób. "Sprawca musi ponieść za to odpowiedzialność" - podkreśla prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.

Szukają sprawcy ataku gazem pieprzowymSzukają sprawcy ataku gazem pieprzowym
Źródło zdjęć: © Facebook
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Incydent miał miejsce na przystanku "Bronowice" w Krakowie.
  • Poszkodowanych zostało kilkanaście osób oraz pies.
  • Prezydent miasta apeluje o pomoc w identyfikacji sprawcy.

Jak informuje serwis Polsat News, w piątek na przystanku Bronowice w Krakowie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Z okna odjeżdżającego tramwaju nieznana osoba rozpyliła gaz pieprzowy na pasażerów czekających na peronie. W wyniku tego incydentu poszkodowanych zostało kilkanaście osób oraz pies.

Prezydent Krakowa stanowczo potępił ten akt agresji. - Skandaliczne, skrajnie głupie i nieodpowiedzialne zachowanie. Sprawca musi ponieść za to odpowiedzialność — napisał Aleksander Miszalski w mediach społecznościowych, apelując o pomoc w ustaleniu tożsamości napastnika.

Pracownicy pobliskiego sklepu, którzy byli świadkami zdarzenia, również zaapelowali o pomoc. W mediach społecznościowych zamieścili nagranie z miejskiego monitoringu, na którym widać, jak z tramwaju wychyla się ręka i rozpyla gaz. - Dziś podczas wydarzenia w Drugim Sorcie byliśmy poszkodowanymi przez użycie gazu pieprzowego wprost z tramwaju. Grupa około 18 osób oraz pies - osoby biorące udział w naszym wydarzeniu - czytamy w poście.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Interwencja w oku kamery. Instruktor jazdy trafił za kratki

Podawajcie dalej, ktokolwiek jechał, ktokolwiek wie - zaapelowali.

Śledztwo w toku

Incydent potwierdziła krakowska policja. Wskazano, że kobieta, która najbardziej ucierpiała, nie chciała wezwać pogotowia. Nie złożyła też na ten moment zawiadomienia.

Będziemy dążyć do ustalenia i rozliczenia osoby odpowiedzialnej za to zdarzenie. Analizujemy materiał pod kątem wykroczenia. Osobie (która rozpyliła gaz - red.) grozi areszt lub grzywna w wysokości do 3 tys. zł., ale jeśli poszkodowana pani złoży zawiadomienie, sprawa będzie rozpatrywana pod kątem naruszenia cielesności - przekazał serwisowi Interia kom. Piotr Szpiech z krakowskiej KMP.

Obecnie trwa analiza nagrań z monitoringu komunikacji miejskiej, które mogą pomóc w identyfikacji sprawcy. Władze miasta liczą na współpracę mieszkańców w tej sprawie.

Wybrane dla Ciebie
Przeżył katastrofę w Kolumbii. To były pierwsze słowa do żony
Przeżył katastrofę w Kolumbii. To były pierwsze słowa do żony
Ryby są mniejsze i szybciej dojrzewają. Naukowcy wiedzą, dlaczego
Ryby są mniejsze i szybciej dojrzewają. Naukowcy wiedzą, dlaczego
Poszedł na grzyby 22 marca. Wyniósł pełny kosz
Poszedł na grzyby 22 marca. Wyniósł pełny kosz
"Zróbcie coś". Piloci alarmowali o problemach na lotnisku La Guardia
"Zróbcie coś". Piloci alarmowali o problemach na lotnisku La Guardia
Porównali Tatry dziś i sprzed stulecia. Zaskakujące wnioski
Porównali Tatry dziś i sprzed stulecia. Zaskakujące wnioski
Putin korzysta na wojnie w Iranie. Zarobił miliardy
Putin korzysta na wojnie w Iranie. Zarobił miliardy
Wtorek z wysokimi temperaturami. W środę zaczną się zmiany
Wtorek z wysokimi temperaturami. W środę zaczną się zmiany
Alkohol znikał ze sklepów Dino. Policjanci wydali komunikat
Alkohol znikał ze sklepów Dino. Policjanci wydali komunikat
28-latek był w piwniczce. Dramat. Nagle runęła
28-latek był w piwniczce. Dramat. Nagle runęła
Miał dopiero 30 lat. Straszna śmierć pilota w Nowym Jorku
Miał dopiero 30 lat. Straszna śmierć pilota w Nowym Jorku
Korea Północna krytykuje USA. "Są wrogim państwem"
Korea Północna krytykuje USA. "Są wrogim państwem"
Ksiądz musiał interweniować w sanatorium. "Kotlet w inny dzień"
Ksiądz musiał interweniować w sanatorium. "Kotlet w inny dzień"