Zabił ciężarną 13-latkę. Kacper wyjdzie na wolność

Kacper Ś., który zabił 13-letnią Patrycję i ich nienarodzone dziecko, ma opuścić zakład poprawczy w styczniu 2027 r. "Nie wiem, co będzie, gdy Kacper tu wróci" - mówi "Faktowi" matka dziewczynki. Jak przyznaje, nie potrafi sobie wyobrazić przypadkowego spotkania z nim.

Zabił ciężarną 13-latkę. Teraz wyjdzie na wolność.Zabił ciężarną 13-latkę. Teraz wyjdzie na wolność.
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

Od zabójstwa ciężarnej Patrycji w Piekarach Śląskich minęło niemal sześć lat. Dla jej bliskich zbliżająca się 21. rocznica urodzin Kacpra Ś. oznacza powrót do najtrudniejszych wspomnień. Jak potwierdził "Faktowi" prezes Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach Adam Skowron, w styczniu 2027 r. zakończy się wykonywanie orzeczonego wobec niego środka poprawczego. Sędzia wyjaśnił, że przepisy nie pozwalają na dalszy pobyt Kacpra Ś. w zakładzie po ukończeniu 21 lat.

Gdy w styczniu 2021 r. zabił Patrycję, do jego 15. urodzin brakowało jednego dnia. Dlatego sprawą zajął się sąd rodzinny, a chłopak nastolatki Kacper Ś. nie odpowiadał za zabójstwo jak dorosły. W grudniu tego samego roku sąd zdecydował o umieszczeniu go w zakładzie poprawczym.

Matka Patrycji, pani Marzena, powiedziała "Faktowi", że boi się chwili, w której mogłaby zobaczyć go na ulicy. Nie wie, jak zareagowałaby ona sama ani jej mąż. Chciałaby, żeby po wyjściu z poprawczaka Kacper Ś. zamieszkał daleko od nich.

Pokój Patrycji pozostał taki, jak w dniu jej śmierci

W rozmowie z "Faktem" pani Marzena opowiedziała też o codziennym życiu po stracie córki. Pokój Patrycji pozostał niemal nietknięty - matka nadal go sprząta i pierze rzeczy dziewczynki. Wraz z bliskimi każdego dnia odwiedza jej grób, a raz w tygodniu przychodzi również w miejsce, w którym doszło do zbrodni.

Nie nauczyłam się bez niej żyć. Nauczyłam się tylko żyć z bólem - powiedziała matka 13-latki.

Rodzina pochowała Patrycję wraz z jej nienarodzonym synem, któremu nadała imię Kubuś. Jak mówi pani Marzena, przed tragedią bliscy nie wiedzieli o ciąży dziewczynki. - Miała iść do ginekologa dzień po tym, jak została zamordowana. Wytłumaczyłam jej, jak będzie wyglądała wizyta. Nie bała się. Gdyby wiedziała, że jest w ciąży, pewnie próbowałaby się wymówić, a ona niczego nie przeczuwała - wyznała kobieta.

W trakcie sekcji ujawniono, że dziecko ułożyło się w okolicy krzyżowej. Właśnie dlatego Patrycja nie miała brzuszka.

Nie rozumiemy tego okrucieństwa. Gdybyśmy wiedzieli o ciąży, dalibyśmy radę. Mamy dom, pracę, warsztat. Wychowałam dwójkę dzieci. Patrycja skończyłaby szkołę, a my pomagalibyśmy jej wychować dziecko. Kacper wszystko nam odebrał, został nam tylko cmentarz - podkreśliła gorzko matka zamordowanej nastolatki.

Patrycja zaginęła 12 stycznia 2021 r. Jej ciało odnaleziono na nieużytkach w Piekarach Śląskich. Zginęła od 20 ciosów nożem. Kacper Ś. początkowo brał udział w jej poszukiwaniach, a następnego dnia przyznał się do zabójstwa. Według ustaleń przedstawionych w postępowaniu obawiał się ujawnienia ciąży Patrycji.

Wybrane dla Ciebie