Zagadkowa śmierć fok szarych u wybrzeży Rugii. Prokuratura bada tropy
U wybrzeży Rugii, największej wyspy Niemiec na Morzu Bałtyckim, znaleziono aż 47 martwych fok szarych. Naukowcy wykluczyli choroby i hałas jako przyczyny śmierci, a śledczy sprawdzają, czy nie miały w tym udziału stosowane przez rybaków pułapki na ryby. O sprawie informuje portal NDR.de.
Najważniejsze informacje
- 47 martwych fok znaleziono jesienią 2024 r. w rejonie Rugii; szacuje się, że aż 20 proc. lokalnej populacji mogło zginąć.
- Eksperci wskazują na utonięcie i możliwy stres zwierząt; wykluczono choroby, toksyny i hałas z pływającego gazoportu na Bałtyku - LNG Mukran.
- Prokuratura w Stralsundzie od 2025 r. prowadzi śledztwo w sprawie dużej pułapki na ryby, temat budzi spór między rybakami a obrońcami przyrody.
Sprawę nagłaśnia teraz portal NDR.de. Martwe foki szare znaleziono u wybrzeży Rugii jesienią 2024 roku. Zgodnie z danymi ekologów z organizacji ochrony środowiska morskiego, Sea Shepherd, życie straciło aż 47 osobników (co według wyliczeń specjalistów miało stanowić nawet 20 procent lokalnej populacji tych zwierząt). Śledczy odrzucili tezę o ich naturalnej śmierci.
Zagadkowa śmierć fok szarych u wybrzeży Rugii. Prokuratura bada tropy
Judith Denkinger z Niemieckiego Muzeum Oceanograficznego w Stralsundzie podała dla portalu NDR.de, że osobniki były zdrowe i dobrze odżywione. Badania 17 ciał wykazały wodę w ich płucach, a także pełne żołądki oraz treść pokarmową w przełyku i płucach.
To - jej zdaniem - wskazywało, że foki niedługo przed śmiercią jadły i mogły wymiotować pod wpływem stresu. Ekspertka podkreśliła, że wykluczono infekcje ssaków, zatrucia oraz wpływ hałasu z pobliskiego terminala LNG w Mukran (pływającego gazoportu na Bałtyku).
Śledztwo w Stralsundzie i wątek dużej pułapki na ryby. Co zabiło 47 fok szarych?
Od listopada 2025 r. sprawą zajmuje się prokuratura w Stralsundzie, która bada wątek dużej pułapki na ryby, ustawionej w rejonie Rugii. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez nieznane osoby już w 2024 r. złożyły: Niemieckie Muzeum Oceanograficzne, BUND (organizacja ochrony środowiska) oraz Sea Shepherd (organizacja ochrony środowiska morskiego).
Jak wyjaśnia portal NDR.de., w sprawie wypowiedział się już rzecznik niemieckiej prokuratury Martin Cloppenburg. Podał, że kompleksowa ocena jest mocno złożona, a wspomniane śledztwo dalej trwa, gdyż pułapkę zainstalowano zgodnie z przepisami.
Spór pomiędzy ekologami a rybakami. Nie żyje 47 fok szarych
Organizacja ekologów Sea Shepherd zwraca uwagę, że kontrole na początku były niewystarczające i należało szybciej wykluczać potencjalne przyczyny zgonu fok. Towarzystwo przypomina, że ta sama pułapka na ryby była podejrzewana również przy podobnym zdarzeniu w 2017 r., kiedy zginęło 20 osobników. Wówczas postępowanie nie zakończyło się żadnym aktem oskarżenia.
Nieco inne zdanie niż ekolodzy mają rybacy. W rozmowie z portalem NDR.de wskazują na znaczne straty w biznesie, sięgające nawet 600 euro (ok. 2,5 tys. zł) dziennie z powodu drapieżnictwa fok szarych i uszkodzonych przez nie sieci. Domagają się też, by wznowiono polowania na te ssaki.