Zaginięcie Krzysztofa Dymińskiego. Ojciec nastolatka pokazał nagranie znad Wisły

Rodzice zaginionego Krzysztofa Dymińskiego opublikowali w internecie nowe nagranie z poszukiwań i apelują do osób spacerujących nad Wisłą o czujność. Ojciec zaginionego nastolatka, Daniel Dymiński zwraca uwagę, że rekordowo niski poziom rzeki odsłonił miejsca niewidoczne od lat.

.Zaginięcie Krzysztofa Dymińskiego. Ojciec nastolatka pokazał nagranie znad Wisły
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

Tata nastolatka podkreślił w mediach społecznościowych, że obecne warunki nad rzeką mogą ułatwić wypatrzenie nietypowych przedmiotów. "Wisła jest teraz rekordowo niska. Odsłoniły się brzegi, łachy i miejsca, których nie było widać od lat. To rzadka chwila, kiedy nad rzeką widać znacznie więcej niż zwykle" - napisał Daniel Dymiński.

Dymiński poprosił, by osoby przebywające w rejonie Wisły dokładnie rozglądały się podczas spacerów. Zaznaczył, że jeśli ktoś zauważy rzecz, która nie pasuje do otoczenia, nie powinien jej dotykać, tylko zapamiętać miejsce, zrobić zdjęcie i zadzwonić.

Apel Daniela Dymińskiego: ostrożność nad brzegiem Wisły

Ojciec zaginionego zwrócił też uwagę na ryzyko związane z poruszaniem się po odsłoniętych fragmentach koryta rzeki. Według jego relacji brzegi i łachy mogą być grząskie, a nurt - zdradliwy. "Nie możesz bezpiecznie dojść do jakiegoś miejsca? Nie ryzykuj, tylko zadzwoń - sprawdzimy je" - zaznaczył.


WIDEO
Obala popularny mit. "Zaginięcie trzeba zgłosić od razu"


W opublikowanym nagraniu Daniel Dymiński (może je zobaczyć tutaj) pokazał również rzeczy, które Krzysztof miał przy sobie w dniu zaginięcia. Podkreślił, że rozpoznanie któregoś z tych elementów może okazać się pomocne. Zaapelował też do osób, które nie są nad rzeką, by udostępniały jego wpisy, bo nawet krótka reakcja w internecie może zwiększyć zasięg informacji.

Kiedy zaginął Krzysztof Dymiński? Ostatni ślad na Moście Gdańskim

Krzysztof Dymiński zaginął nad ranem 27 maja 2023 r. Miał wtedy 16 lat. Wyszedł z domu w Pogroszewie Kolonii pod Warszawą i wsiadł do autobusu jadącego w kierunku Warszawy. Po dotarciu do stolicy skierował się w stronę parku Traugutta.

Ostatnie nagranie z monitoringu zarejestrowało nastolatka o godz. 5.30 na Moście Gdańskim. W tym miejscu ślad po nim się urywa.

Rodzice Krzysztofa - Agnieszka i Daniel Dymińscy - kontynuują poszukiwania, korzystając m.in. ze sprzętu kupionego z pieniędzy ze zbiórki publicznej. Wśród wymienianych urządzeń są dron, sonar i kamera podwodna, a także łódka z silnikiem, którą pływają po Wiśle, przeczesując rzekę. Informacje o działaniach regularnie publikują w mediach społecznościowych.

Wybrane dla Ciebie