Zagrożenie atomowe ze strony Rosji i Korei Północnej. Co zrobi USA?
Podczas ostatniego przesłuchania w amerykańskim Senacie omówiono kwestie związane z potencjałem nuklearnym Rosji i Korei Północnej. Elbridge Colby z Pentagonu podkreślił znaczenie tych zagrożeń dla bezpieczeństwa USA.
Najważniejsze informacje
- Ameryka rozważa nową strategię odstraszania nuklearnego na Półwyspie Koreańskim.
- Potencjał nuklearny Rosji to ok. 5,5 tys. głowic.
- Korea Północna posiada szacunkowo 50 głowic atomowych.
Podczas przesłuchania przed komisją sił zbrojnych Senatu USA Elbridge Colby, podsekretarz departamentu wojny, mówił o zagrożeniach nuklearnych płynących z Rosji i Korei Północnej. Zdaniem urzędnika, największym wyzwaniem dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych pozostaje potencjał jądrowy tych dwóch krajów.
Amerykańska strategia na Półwyspie Koreańskim przewiduje większą odpowiedzialność Korei Południowej za odstraszanie Północy, z ograniczonym, ale istotnym wsparciem Waszyngtonu.
Rosyjskie i północnokoreańskie arsenały
Liczba głowic Rosji jest względnie znana, dzięki długoletnim umowom międzynarodowym. Biuletyn Naukowców Atomowych szacuje ich ilość na ok. 5,5 tys. Z kolei Korea Północna, która nie uczestniczy w międzynarodowych traktatach, dysponuje ok. 50 głowicami. Koreanista Karol Starowicz podkreśla w rozmowie z "Interią", że Pjongjang może produkować więcej, posiadając materiał do stworzenia dodatkowych 70-90 sztuk.
Wysokie ceny paliw w Polsce. Tusk zwrócił się do Trumpa
Współpraca Korei Północnej z Rosją
Starowicz zauważa również, że współpraca techniczna i militarna między Koreą Północną a Rosją może wpłynąć na zmiany w arsenale Pjongjangu. Wywiad południowokoreański odgrywa kluczową rolę w zbieraniu danych na temat potencjału Północy, które potem są analizowane i wykorzystywane w raportach.
- Korea Północna nie tylko rozwija głowice, ale również pracuje nad środkami ich przenoszenia, na przykład poprzez budowę okrętów podwodnych - stwierdził Starowicz, cyt. przez "Interię".
Jednym z głównych pytań pozostaje, jak Korea Południowa ma odpowiedzieć na zagrożenie nuklearne, nie posiadając własnej broni jądrowej. Amerykański parasol nuklearny zawsze był kluczowym elementem obrony Seulu, ale debata na temat własnego potencjału militarnego Korei Południowej trwa.
- Nuklearyzacja Półwyspu nie leży w niczyim interesie, ale Seul chce być lepiej przygotowany” - podkreśla Starowicz, widząc w tym konsekwencje amerykańskiej polityki.
Po zakończeniu obowiązywania traktatu START relacje na linii Waszyngton-Moskwa znalazły się w nowym kontekście. W obliczu agresji Rosji na Ukrainę, kontrola zbrojeń jest ograniczona. Tymczasem dla Ameryki priorytetem pozostaje przeciwdziałanie potencjalnej ekspansji nuklearnej w rejonie Azji.