Zaostrzają kontrolę nad "półnagimi” urzędnikami. Nowa kampania Xi
Władze w Pekinie po cichu zaostrzyły restrykcje wobec urzędników państwowych, których dzieci przebywają za granicą – ujawnił w czwartek dziennik "South China Morning Post", cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Najważniejsze informacje
- Pekin objął wzmożonym monitoringiem tzw. "półnagich" urzędników, których dzieci mieszkają za granicą.
- Za zatajanie zagranicznych dokumentów dzieci odwołano m.in. dyrektora instytutu i menedżera państwowego ubezpieczyciela.
- Ograniczenia obejmują także paszporty i wyjazdy, nawet po przejściu na emeryturę.
Władze Chin po cichu rozszerzyły restrykcje wobec urzędników państwowych, których rodziny mają zagraniczne powiązania. Jak podaje "South China Morning Post”, kroki te mają sprawdzać lojalność kadr w administracji i spółkach państwowych. Polska Agencja Prasowa wskazuje, że to element szerokiej kampanii antykorupcyjnej prowadzonej od 2012 r. przez Xi Jinpinga.
Według informatora cytowanego przez hongkoński dziennik "półnadzy urzędnicy to ci, których dzieci mieszkają za granicą, ale ich małżonkowie wciąż są w Chinach. Są oni teraz poddani wzmożonemu monitoringowi i muszą terminowo zgłaszać odpowiednie informacje”. Do tej pory nacisk kładziono na "nagich urzędników”, których małżonkowie i dzieci wyemigrowali na stałe, co od 2014 r. blokowało im awans. Teraz Wydział Organizacyjny Komitetu Centralnego KPCh uznał, że nawet częściowe powiązania zwiększają ryzyko infiltracji.
Chiny liderem energii odnawialnej. "To jest niewyobrażalne"
Dymisje za zatajone „zielone karty” i ostrzejszy nadzór
W ostatnich miesiącach stanowiska stracili m.in. dyrektor instytutu związanego z jednym z ministerstw oraz menedżer czołowego państwowego ubezpieczyciela. Bezpośrednim powodem była informacja, że ich dzieci mają "zielone karty” w USA, której nie ujawnili. Utrata zaufania partii zwykle kończy karierę polityczną, a nowe wytyczne obejmują także szeregowych pracowników.
Eksperci, na których powołuje się "South China Morning Post”, łączą trend z rosnącą "nieufnością wobec Zachodu”. W niektórych południowych prowincjach wprowadzono obowiązek oddawania paszportów i uzyskiwania zgody na wyjazd nawet wiele lat po przejściu na emeryturę. Według źródeł skorumpowani politycy wykorzystywali krewnych do transferu środków poza Chiny kontynentalne.
Kampania antykorupcyjna Xi: od urzędów po wojsko
Choć głównymi adresatami działań są urzędnicy służby cywilnej oraz menedżerowie spółek państwowych i sektora finansowego, kampania obejmuje też przemysł obronny i wojsko. W ostatnich trzech latach doszło do bezprecedensowych dymisji, w tym ministra obrony, Li Shangfu, oraz dowódców sił rakietowych odpowiedzialnych za arsenał nuklearny. W sprawach o łapownictwo zapadły też wyroki śmierci z dwuletnim odroczeniem m.in. wobec byłego prezesa Bank of China i zastępcy prezesa Ludowego Banku Chin.
Zwolennicy tych działań mówią o oczyszczaniu systemu i wzmacnianiu standardów w aparacie państwa. Krytycy widzą w operacji narzędzie do usuwania potencjalnych przeciwników politycznych Xi Jinpinga. Nowa kategoria "półnagich" urzędników wpisuje się w ten spór: ma ograniczać kanały wyprowadzania środków i wpływów za granicę, ale jednocześnie poszerza krąg osób objętych bezpośrednią kontrolą partii.
Źródło: serwis.pap.com.pl