Polska olimpijka wierzy w moc talizmanu. "Przechodzi z pokolenia na pokolenie"

Polskie bobsleistki szykują się do startu dwójek na zimowych igrzyskach we Włoszech. Dla Lindy Weiszewski to już drugi olimpijski występ — w monobobie zajęła 17. miejsce, ale teraz liczy na lepszy wynik. W osiągnięciu celu ma jej pomóc wyjątkowy talizman. — Tata mi go dał. Przechodzi w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie — zdradziła "Faktowi".

Linda Weiszewski ma specjalny talizman.Linda Weiszewski ma specjalny talizman.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrew Milligan - PA Images, IOC
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Weiszewski zajęła 17. miejsce w monobobie i zapowiada walkę w rywalizacji dwójek.
  • Zawodniczka mówi o przewadze Polek w rozpychaniu, ale wskazuje na ograniczenia sprzętowe.
  • Na szyi nosi rodzinny talizman, który, jak podkreśla w rozmowie z "Faktem", przechodzi "z pokolenia na pokolenie".

Polskie bobsleistki szykują się do startu w dwójkach podczas igrzysk we Włoszech. Linda Weiszewski ma już za sobą olimpijski debiut w monobobie i chce wykorzystać te doświadczenia w kolejnej konkurencji. Jak donosi "Fakt", zawodniczka nie rozstaje się z wisiorkiem, który traktuje jak szczęśliwy amulet, a w dwójkach pojedzie jako pilotka z Klaudią Adamek.

Linda Weiszewski ma specjalny talizman. Liczy na jego wsparcie

Urodzona w Niemczech bobsleistka, która w wieku 11 lat przeprowadziła się do Polski, zaczynała od lekkoatletyki, a od 2019 r. rywalizuje w bobslejach. W jedynkach zajęła 17. miejsce, choć po pierwszym dniu była 19. Zdecydowała się wtedy na korekty ustawień. "Po pierwszym dniu, gdy byłam 19., zaufałam sobie i zmieniłam płozy na trochę grubsze na przodzie. Trochę zmieniłam jazdę, mniej sterowałam, chociaż i tak mało już tutaj steruję. Dałam się wieźć bobslejowi" - mówiła po zawodach. Dodała też, że towarzyszy jej wisiorek od taty: "To jest mój talizman. Tata mi dał. Przechodzi w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie".

Rywalizacja dwójek zaplanowana jest na piątek i sobotę, po dwa ślizgi każdego dnia. Weiszewski akcentuje atuty polskiej osady już na starcie. "Mamy jeden z lepszych na świecie czas rozpychania, ale niestety nasz sprzęt nie ma możliwości, żeby szybciej pojechać. Mimo to powalczymy o dobre miejsce" - podkreśliła. Jej rozpychającą będzie Klaudia Adamek, a celem ma być maksymalne wykorzystanie potencjału przy obecnym zapleczu.

Weiszewski została także zapytana o scenariusz rywalizacji przy równym sprzęcie dla wszystkich ekip. "Jestem o tym przekonana na sto procent" - odpowiedziała, wskazując, że różnice wynikają nie tylko z jakości bobsleja, ale także z infrastruktury treningowej. Zaznaczyła, że w Polsce brakuje toru, co wymusza zagraniczne wyjazdy na każdy cykl przygotowań.

Brak toru w Polsce i różnice w kosztach bobslejów

Zawodniczka wyjaśniła, że brak krajowego obiektu to codzienna bariera organizacyjna i finansowa. Jej zdaniem nawet najlepsze rozpychanie nie zniweluje przewagi sprzętowej czołowych ekip. "Brakuje nam nie tylko takiego bobsleja, jaki mają rywalki. Nie mamy toru w Polsce. Gdy inne zawodniczki mogą trenować u siebie, my musimy jechać za granicę, żeby w ogóle wyjechać na jakikolwiek tor. To jest największa trudność" - przyznała.

Skalę różnic ilustrują koszty. Weiszewski zwróciła uwagę na ceny najnowszych konstrukcji. "Gdy usłyszałam, ile kosztuje prototyp bardzo znanej zawodniczki, to zdębiałam. Cena to w przeliczeniu na nasze dwa miliony złotych. A nasz nowy sprzęt kosztuje jakieś 200 tysięcy złotych. Więc różnica jest ogromna" - dodała. Mimo to zapowiada walkę o jak najwyższe miejsce w dwójkach.

Wybrane dla Ciebie
Była 22:10. Hit, co zrobił. Ujęcia z Bielska-Białej
Była 22:10. Hit, co zrobił. Ujęcia z Bielska-Białej
Krzyżówka dla smakoszy ciast. Ile wiesz o domowych wypiekach?
Krzyżówka dla smakoszy ciast. Ile wiesz o domowych wypiekach?
Kryły się w lesie. Odnaleźli ślady zapomnianego miasta
Kryły się w lesie. Odnaleźli ślady zapomnianego miasta
W Rosji nie ma prądu. Miasto ucierpiało po atakach
W Rosji nie ma prądu. Miasto ucierpiało po atakach
Nielegalnie wjechał do lasu. Straż Leśna nie miała wyjścia
Nielegalnie wjechał do lasu. Straż Leśna nie miała wyjścia
Płonie rosyjska rafineria. Celny atak ukraińskich sił zbrojnych
Płonie rosyjska rafineria. Celny atak ukraińskich sił zbrojnych
Masz tę roślinę w ogrodzie? Od 2027 r. trafi na listę zakazanych
Masz tę roślinę w ogrodzie? Od 2027 r. trafi na listę zakazanych
Polskie glony na ISS zaskoczyły naukowców. Wyraźne zmiany
Polskie glony na ISS zaskoczyły naukowców. Wyraźne zmiany
Śmierć 14-latki. Tragedia w centrum miasta
Śmierć 14-latki. Tragedia w centrum miasta
Mark Zuckerberg przed sądem. Nie zgadza się ze stawianymi zarzutami
Mark Zuckerberg przed sądem. Nie zgadza się ze stawianymi zarzutami
Mróz i śnieg wracają. Nawet -15 st. C w nocy
Mróz i śnieg wracają. Nawet -15 st. C w nocy
Mężczyzna w czapce przyłapany. Wstyd, jak się zachował
Mężczyzna w czapce przyłapany. Wstyd, jak się zachował