Rosyjska "bomba kosmiczna". Amerykanie przeprowadzili symulację
Pentagon przeprowadził symulacje wybuchu głowicy jądrowej na niskiej orbicie. Eksperci ostrzegają: konsekwencje dotknęłyby astronautów i kluczową infrastrukturę satelitarną.
Najważniejsze informacje
- Pentagon przeanalizował scenariusz detonacji broni jądrowej w przestrzeni kosmicznej.
- Symulacje wskazują na śmierć załogi ISS i zniszczenie dziesiątek satelitów.
- USA oceniają tempo odtworzenia konstelacji i wpływ zakłóceń na Ziemi.
Pentagon przeprowadził serię symulacji, które mają pokazać, co stałoby się po detonacji ładunku jądrowego na niskiej orbicie. Powodem analiz są doniesienia o ewentualnych planach Rosji dotyczących rozmieszczenia antysatelitarnej broni nuklearnej.
Jak podaje ladbible.com, temat zwraca uwagę w USA i na Zachodzie ze względu na wpływ na kluczową infrastrukturę.
Według dostępnych informacji, nie ma dowodów na działanie takiej broni w kosmosie. Sama możliwość jednak wywołała zainteresowanie, szczególnie w USA. Były szef Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów, Mike Turner, komentuje to w kontekście bezpieczeństwa narodowego.
Święta wojna. Tak Putin wykorzystuje Kościół Prawosławny do walki
Eksperci opracowali scenariusze detonacji głowicy na niskiej orbicie okołoziemskiej. Analizy pokazują, jak wybuch wpływałby na funkcjonowanie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej oraz satelitów. USA badają, jak szybko można by uruchomić satelity zastępcze i jakie mogłyby być skutki dla infrastruktury satelitarnej na Ziemi.
Takie zakłócenia mogłyby wpłynąć na codzienne usługi, od prognoz pogody, przez nawigację GPS, po globalną łączność. Niemiecki minister obrony, Boris Pistorius, określił satelity mianem "Achillesowej pięty" nowoczesnych państw, zwracając uwagę na ich wrażliwość na potencjalne ataki.
Wszystko, na czym polegaliśmy na poziomie platformy komunikacyjnej lub GPS - gdyby Rosja rozmieściła taką możliwość, a następnie ją zdetonowała, zostałoby zniszczone powiedział bryg. gen. Christopher Horner w rozmowie z CBC.
Amerykanie przeprowadzili symulację. Historyczne testy jądrowe
Do skutków podobnych zdarzeń wrócił magazyn Scientific American, przypominając amerykańsko-sowieckie testy z lat 60. Próbny wybuch Starfish Prime nad Pacyfikiem spowodował silny impuls i zniszczył wiele satelitów działających w tamtym czasie. Astrofizyk Jonathan McDowell z Centre for Astrophysics przy Harvardzie i Smithsonianie stwierdził, że Starfish Prime jest przykładem, dlaczego nie zaleca się wybuchów nuklearnych w kosmosie
Obawy przed militaryzacją orbity doprowadziły do podpisania w 1967 r. Traktatu o przestrzeni kosmicznej. Zgodnie z art. IV państwa nie mogą umieszczać w kosmosie broni masowego rażenia ani głowic nuklearnych, w tym na Księżycu.
Dokument nie zakazuje jednak wprost konwencjonalnych systemów, co pozostawia pole do interpretacji i wzmacnia presję na dyplomatyczne rozwiązania.
Stany Zjednoczone rozpatrują opcje odpowiedzi na scenariusz z bronią jądrową w kosmosie. Obejmują one m.in. przyspieszone wynoszenie satelitów zastępczych i minimalizowanie zakłóceń usług na Ziemi. Skala potencjalnych strat infrastrukturalnych i społecznych sprawia, że temat stał się jednym z priorytetów bezpieczeństwa, również w kontekście współpracy sojuszniczej i standardów międzynarodowych.