Zasłuchana Doda w Sejmie. "Bezdomne zwierzęta jeżdżą po 200 km"
W środę, 11 lutego ponownie zebrał się Parlamentarny Zespół ds. Ochrony Praw Zwierząt. Na posiedzeniu zjawiła się m.in. Doda, która zasiadła przy jednym stole z przedstawicielem DIOZ - Konradem Kuźmińskim. Oto, jak zareagowała na jego słowa.
Przedstawiciel DIOZ (Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt) przekonywał m.in., że w każdym powiecie powinno znaleźć się małe schronisko, zajmujące się bezdomnymi zwierzętami z danego powiatu - A nie tak jak dzisiaj: bezdomne zwierzęta jeżdżą po 100, 200 km - argumentował Kuźmiński, dodając, że w tej sytuacji właściciel zagubionego zwierzęcia nie jest w stanie go odnaleźć.
Apeluję do posłanek i posłów, żeby dokonać całkowitej reformy art. 11a Ustawy o ochronie zwierząt, żeby zadania w zakresie opieki nad bezdomnymi zwierzętami, ratowania zwierząt po wypadkach komunikacyjnych, zostały przeniesione ze struktur gminnych na powiatowe - powiedział Kuźmiński.
Doda uważnie przysłuchiwała się słowom przedstawiciela DIOZ. Jednak tym razem jej twarz pozbawiona była emocji.
Wśród obecnych znalazły się także modelka Joanna Krupa oraz Małgorzata Rozenek-Majdan. Gwiazdy związane z polskim show-biznesem wykorzystują swoją popularność, by upomnieć się o prawa zwierząt.