Zbierali dowody ws. Majtczaka. Teraz oni staną przed sądem

Sebastian Majtczak jest podejrzany o to, że miał doprowadzić do wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina z Myszkowa. Patryk, Martyna i ich 5-letni synek Oliwier wracali znad morza, gdy na wysokości Piotrkowa Trybunalskiego doszło do tragedii. Paradoks tej sprawy jest taki, że niedługo przed sądem staną ci, którzy zbierali dowody jego winy i ostrzegali, że może uciec.

.Zbierali dowody ws. Majtczaka. Teraz staną przed sądem
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Sebastian Majtczak miał doprowadzić do wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina z Myszkowa. Patryk, Martyna i ich 5-letni synek Oliwier wracali znad morza, gdy na wysokości Piotrkowa Trybunalskiego w ich auto uderzyło bmw. Kia, którą jechało małżeństwo, uderzyła w bariery i stanęła w płomieniach. Rodzina z Myszkowa nie przeżyła.

Majtczak nie został zatrzymany w Polsce. Mężczyzna wyjechał z kraju do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dopiero wnikliwe śledztwo internautów zmusiło służby i śledczych do działania. Po wystawieniu listu gończego biznesmen został zatrzymany w Dubaju. Obecnie oczekuje na ekstradycję, choć proces ten może potrwać bardzo długo. Po wpłaceniu kaucji przebywa na wolności.

Cała sprawa, z powodu braku ekstradycji, toczy się w powolnym tempie. Jak podkreśla TVN Uwaga, zamiast Sebastiana Majtczaka przed sądem staną ci, którzy zbierali dowody jego winy i ostrzegali, że może uciec.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WIDEO
Michał K. zostaje w areszcie. Wiceminister ocenił decyzję sądu

Żona pana Sebastiana żąda zadośćuczynienia, ponieważ straciła pracę. Państwo M., wiem, że mieli nieprzyjemne sytuacje, ponieważ przyjeżdżali hejterzy i wyzywali, że mordercy, wychowali mordercę. Że mają pieniądze i wykupił się z tego i uciekł - stwierdza Grażyna Boniecka, prezes fundacji Freedom-24.

- Zainteresowaliśmy się, ponieważ poprosiła o to małżonka pana Sebastiana M. Zgłosiła się do nas o pomoc, że jest bardzo hejtowana - dodała.

Wspomniana organizacja zajmuje się ochroną praw skazanych i oskarżonych. Grażyna Boniecka dodaje, że jej fundacja zajęła się tą sprawą, ponieważ z taką prośbą zwróciła się żona Sebastiana Majtczaka.

Nie jesteśmy od oceniania tego, czy pan Sebastian jest winny czy niewinny. My stanęliśmy w obronie żony i rodziców pana Sebastiana - dodaje prezes fundacji.

- Pani M. poprosiła, czy możemy w jakikolwiek sposób jej pomóc, więc śledziliśmy portale Wykop i Tablica.pl. I tam potwierdzały się informacje, o których wspominała rodzina, znaleźliśmy wyzwiska – od morderców, że kogo oni wychowali, że to bandyta, że pieniądze zrobiły swoje. Takie nieprzyjemne rzeczy - podkreśliła w rozmowie z Uwagą.

"Złota wiza" dla Sebastiana Majtczaka? Są nowe informacje

W ostatnich dniach głośno zrobiło się o tym, że mężczyzna dostał tzw. złotą wizę. Oznacza to, że władze tego kraju uznają go za jego rezydenta. Dzięki "złotej wizie" może m.in. prowadzić w Zjednoczonych Emiratach Arabskich działalność gospodarczą i podejmować naukę.

Bliscy są zaniepokojeni. Odebrałem już kilka telefonów od pokrzywdzonych, którzy obawiają się, że sytuacja ta może skomplikować sprawę ekstradycji do Polski. Pytają, czy istnieje ryzyko, że procedura ekstradycyjna skończy się niepowodzeniem - mówi w rozmowie z o2.pl mec. Łukasz Kowalski, pełnomocnik rodziny ofiar.

Prokuratur Anna Adamiak, rzecznik prasowy Prokuratora Generalnego w rozmowie z i.pl zaznaczyła, że nie ma potwierdzenia informacji o "złotej wizie" dla Majtczaka.

Polska prokuratura czeka na potwierdzenie tych informacji. Zwróciliśmy się do służb dyplomatycznych, ponieważ taka jest przewidziana droga do komunikowania się pomiędzy organami wymiaru sprawiedliwości polskimi i arabskimi. Nie ma możliwości komunikacji bezpośredniej. Dlatego też zwróciliśmy się za pośrednictwem polskich służb dyplomatycznych o potwierdzenie bądź nie tej informacji przez Ministerstwo Sprawiedliwości Zjednoczonych Emiratów Arabskich - podkreśla Anna Adamiak.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Liczy zaledwie 10 tys. mieszkańców. Miasteczko na celowniku Rosji
Liczy zaledwie 10 tys. mieszkańców. Miasteczko na celowniku Rosji
Kłęby dymu pod Toruniem. W akcji 10 zastępów straży
Kłęby dymu pod Toruniem. W akcji 10 zastępów straży
Wziął udział w konkursie jedzenia ciasta. 64-latek nie żyje
Wziął udział w konkursie jedzenia ciasta. 64-latek nie żyje
Pamiątka z Titanica trafiła pod młotek. Aukcja "jedyna na pokolenie"
Pamiątka z Titanica trafiła pod młotek. Aukcja "jedyna na pokolenie"
Ratownik TOPR poruszył turystów. Niezwykły gest podczas akcji śmigłowca w Tatrach
Ratownik TOPR poruszył turystów. Niezwykły gest podczas akcji śmigłowca w Tatrach
UE przetestuje art. 42.7. Fińskie media ujawniają
UE przetestuje art. 42.7. Fińskie media ujawniają
Odwiedzili wieś Orbana. Mieszkańcy liczą na zmianę
Odwiedzili wieś Orbana. Mieszkańcy liczą na zmianę
Ma 14-letni i już bije rekord. Najmłodszy "superarcymistrz"
Ma 14-letni i już bije rekord. Najmłodszy "superarcymistrz"
Leśnicy pokazali, czym się zajmują. Całe wiadro aż "chodziło"
Leśnicy pokazali, czym się zajmują. Całe wiadro aż "chodziło"
Influencer popłynął na zakazaną wyspę. Grozi mu pięć lat więzienia
Influencer popłynął na zakazaną wyspę. Grozi mu pięć lat więzienia
Miał być dzik. Zaskakujący finał interwencji w Gdańsku
Miał być dzik. Zaskakujący finał interwencji w Gdańsku
Major KGB szukał prawdy o Katyniu. Oleg Zakirow "zapłacił wysoką cenę"
Major KGB szukał prawdy o Katyniu. Oleg Zakirow "zapłacił wysoką cenę"