Zginął na miejscu. Przód kompletnie rozbity. Tragiczny wypadek

Na drodze powiatowej między Kalejami a Czmoniem (woj. wielkopolskie) doszło w nocy do śmiertelnego wypadku. 49-letni kierowca zjechał na pobocze na łuku jezdni i z dużą siłą uderzył w drzewo. Mężczyzna zmarł mimo długiej reanimacji - informują śremscy strażacy.

Auto wbiło się w drzewo.Auto wbiło się w drzewo.
Źródło zdjęć: © KP PSP Śrem
Mateusz Kaluga

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb w niedzielę o godz. 00:03. Do wypadku doszło ok. północy na odcinku drogi powiatowej relacji Kaleje-Czmoń, niemal na granicy powiatu poznańskiego i śremskiego.

Jak informuje "TVRelax", ze wstępnych ustaleń wynika, że 49-letni kierowca Peugeota 308 jechał w stronę Kalej, a na łuku drogi zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo.

Siła zderzenia była na tyle duża, że samochód został poważnie zniszczony. Silnik odpadł od konstrukcji, a karoseria została zgnieciona aż do okolic tylnej kanapy. Kiedy na miejsce dotarły służby ratunkowe, kierowca był zakleszczony we wraku.

Strażacy przez kilkadziesiąt minut pracowali z użyciem narzędzi hydraulicznych, aby wydostać poszkodowanego z pojazdu. Po uwolnieniu mężczyzny ratownicy od razu rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową - poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Śremie.

Reanimacja trwała kilkadziesiąt minut, jednak nie przyniosła efektu. Lekarz stwierdził zgon 49-latka, mieszkańca gminy Kórnik - dodaje serwis.

Na miejscu działały zastępy straży pożarnej z JRG Śrem oraz ochotnicy z Niesłabina i Czmonia. Interweniował też zespół ratownictwa medycznego oraz policjanci ze Śremu i z powiatu poznańskiego. Okoliczności tego wypadku będzie wyjaśniać policja pod nadzorem prokuratury.

Wybrane dla Ciebie