Zimnica i śnieg, a pasażerów wyproszono z poczekalni. Czekali na dworze do 2 w nocy

Pasażerowie oczekujący na przyjazd autokaru spędzili na mrozie ponad 3 godziny. Mimo niesprzyjających warunków pogodowych ludzie zostali wyproszeni z Lubelskiego Dworca Autobusowego, bo poczekalnia skończyła pracę przed 22.

Obraz
Źródło zdjęć: © Agencja Gazeta | Tomasz Stańczak

Podróżni musieli przenieść się z bagażami na peron. Niestety, Polski Bus, który miał ich stamtąd zabrać o 21:50, nie dojechał na czas - wszystko przez śnieżycę i trudne warunki na drogach. W efekcie ludzie stali na dworze do 2 w nocy - opisuje portal lublin112.pl.

Rozumiemy wszystko, atak zimy – ok, ale żeby w takich okolicznościach zamknąć poczekalnię na klucz, to uwłacza człowieczeństwu. Po co akcje „gorąca zupa w mroźne noce”? Jaki problem otworzyć poczekalnie dla ludzi?!!! Masakra - pisał oburzony czytelnik, który zaalarmował redakcję.

Do sprawy odniosła się już rzecznik prasowa spółki Lubelskie Dworce. Magdalena Kaczanowska tłumaczy, że godziny pracy dworca są od lat takie same, a poczekalnia jest otwarta między 6:15 a 21:45.

Zima wszystkich zaskoczyła i ubolewamy, jeśli kogoś spotkała jakaś niedogodność z tego powodu. Jednak nasi pracownicy pracują w określonych godzinach i nie mamy możliwości, by nagle im wydłużać czas pracy – wyjaśnia.

Jak dodaje, poczekalni nie można było zostawić bez nadzoru. W hali znajdują się lokale usługowe, w określonych godzinach pracuje także ochrona.

Silne opady śniegu sparaliżowały w piątek ruch w dużej części kraju. Gigantyczne opóźnienia notowały pociągi, nieprzejezdne były też drogi. Wielu podróżnych utknęło w trasie w oczekiwaniu na transport lub poprawę warunków pogodowych.

Zobacz też: Co kryje butelka z wodą? Naukowcy przeprowadzili badania

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"