Znachor stanął przed sądem. Żona Władysława zmarła na jego rękach

W maju w Sądzie Rejonowym Katowice-Wschód rozpoczął się proces Tomasza Sz, mieszkającego pod Krakowem znachora. Wszelkie działania podejmowane przez oskarżonego 56-latka w świetle nauk medycznych były czynami niedopuszczalnymi i szkodliwymi. Jedną z ofiar okazała się pani Urszula, a jej mąż ciągle nie może pogodzić się ze śmiercią ukochanej.

.Znachor stanął przed sądem. Żona Władysława zmarła na jego rękach. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Tomasz Sz. podawał się za lekarza medycyny holistycznej. Mężczyzna przekonywał ciężko chore kobiety, że nie mają raka. Twierdził, że uzdrowi je generatorem plazmy, witaminami i kwasami.

Mężczyzna miał przyczynić się do śmierci dwóch kobiet. Jedną z nich była pani Urszula, żona pana Władysława. Kobieta miała guza na trzustce. Lekarze skierowali ją na rezonans i biopsję. Zamiast do szpitala, trafiła jednak do Tomasza Sz.

Tomasz Sz. nie przyznał się do zarzutów prokuratorskich. Zaprzeczył również, jakoby odradzał obu zmarłym pacjentkom wizyty u lekarzy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Helena Englert wspomina naukę aktorstwa w USA. "Zdaję sobie sprawę ze swojego przywileju, że mogłam tam pojechać"

Jak podkreśla "Super Express", biegły z zakresu medycyny, który wydał opinię w tej sprawie nie miał wątpliwości, że wszelkie działania podejmowane przez oskarżonego Tomasza Sz. w świetle nauk medycznych były czynami niedopuszczalnymi i szkodliwymi.

Po wyjściu z tego gabinetu udałem się do sąsiadów, zapytałem co to za człowiek, ale żaden nic mi nie chciał powiedzieć. Wizyta żony trwała jeszcze 3 godziny. Zawołała mnie na koniec, żebym zapłacił. Tomasz Sz. wziął 1000 złotych (750 za wizytę, plus 250 za plastry na nogi). Żona umówiła się z Tomaszem Sz. na dalsze leczenie generatorem plazmowym - tłumaczy mąż zmarłej kobiety.

Znachor mówił o Covidzie

Tomasz Sz. powiedział kobiecie, żeby nie robić żadnej biopsji, twierdził, że organizm Urszuli opanowały patogeny. Znachor stwierdził, że kobieta ma COVID. Zrobił to na podstawie zdjęcia powiek.

Mimo protestów żony powiedziałem lekarzowi, jak się "leczyła" przez ostatnie trzy miesiące. Zawiadomiłem także prokuraturę. Niestety w tym czasie guz urósł dwukrotnie, a stan żony nie nadawał się do operacji. Zmarła 1 kwietnia w moje urodziny, na moich rękach. Przed śmiercią zdążyła jeszcze złożyć zeznania. Za to "leczenie" Tomasz Sz. otrzymał 17 tysięcy złotych - relacjonował zrozpaczony mężczyzna.

Tomasza Sz. Grozi mu 8 lat pozbawienia wolności. Oprócz pani Urszuli śmierć poniosła także 35-letnia Karolina G.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 06.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 06.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tragedia w USA. Jeden błąd kosztował 18-latkę życie
Tragedia w USA. Jeden błąd kosztował 18-latkę życie
Wszedł do śmietnika. Wyniósł pełne wory. Pokazał kwotę vouchera
Wszedł do śmietnika. Wyniósł pełne wory. Pokazał kwotę vouchera
Stan zdrowia Donalda Trumpa. Lekarz zamieścił wpis o demencji
Stan zdrowia Donalda Trumpa. Lekarz zamieścił wpis o demencji
Ujawniono e-mail Epsteina. Instrukcja "na wypadek kłopotów"
Ujawniono e-mail Epsteina. Instrukcja "na wypadek kłopotów"
Nagi obcokrajowiec na moście w Toruniu. Policja zabrała głos
Nagi obcokrajowiec na moście w Toruniu. Policja zabrała głos
Gest Trumpa zaskoczył. Analitycy "drapią się po głowach"
Gest Trumpa zaskoczył. Analitycy "drapią się po głowach"
Tragedia na Podkarpaciu. Zginął ceniony lekarz
Tragedia na Podkarpaciu. Zginął ceniony lekarz
Tragedia w Warszawie. Ciało kobiety w toalecie w KFC
Tragedia w Warszawie. Ciało kobiety w toalecie w KFC
Kontrowersyjna kartka na cmentarzu. Pokazano twarz i padły oskarżenia
Kontrowersyjna kartka na cmentarzu. Pokazano twarz i padły oskarżenia
Zniknęła z Polski. Odkrycie w Mińsku. Piszą o mieszkaniach
Zniknęła z Polski. Odkrycie w Mińsku. Piszą o mieszkaniach
Wyszła przed dom. Dojrzała je na polu. "Dziesiątki białych punktów"
Wyszła przed dom. Dojrzała je na polu. "Dziesiątki białych punktów"