Do znalezienia szczątków doszło 18 lipca około godz. 19.00 w miejscowości Lisiny (woj. kujawsko-pomorskie). - Szczątki znalazły przypadkowe osoby, które zauważyły kości podczas spaceru. Obecnie mamy już pewność, że są to kości ludzkie. Na miejsce przyjechali policjanci z laboratorium kryminalistycznego oraz prokurator - mówi o2.pl asp. sztab. Dorota Rupińska, rzeczniczka KPP w Rypinie.
Pojawiły się doniesienia, że szczątki mogą należeć do zaginionej Jowity Zielińskiej. Przypomnijmy, że 31-latka zaginęła 6 lipca 2024 r. Kobieta wracała busem z pracy z Rypina do Rogowa. Dojechała na miejsce, wsiadła na rower, ale potem ślad po niej zaginął. Ostatni raz była widziana w Rojewie, gdzie skręcała na drogę w kierunku Lisin. Poszukiwania trwają od dwóch lat. Mimo ich wysokiej intensywności nie udało się poznać prawdy. Czy teraz nastąpił przełom?
- Na obecnym etapie mogę powiedzieć, że z dużym prawdopodobieństwem szczątki znalezione w lesie należą do zaginionej Jowity Z. - mówi o2.pl prokurator Małgorzata Kręcicka z Prokuratury Okręgowej we Włocławku. - Szczątki znaleziono około 300 metrów od miejsca zamieszkania zaginionej. Mężczyźni, którzy spacerowali w tym miejscu, ujawnili kość wystającą z ziemi. Reszta ciała była przykryta ziemią - dodaje.
Teraz śledczy wykonają sekcję zwłok. Konieczne będą również badania DNA, aby w stu procentach potwierdzić tożsamość zmarłej. Śledczy nie chcą mówić o przedmiotach, które nieoficjalnie znaleziono w tym samym miejscu - ubraniach i łańcuszku. Na razie nie ma jednej głównej hipotezy co do przyczyny śmierci osoby, której szczątki znaleziono. - Sprawa ma charakter rozwojowy i jest prowadzona bardzo szeroko - mówi nasza rozmówczyni.
Czynności w sprawie prowadzą policjanci z Bydgoszczy.