Znaleźli ciało Nepalczyka. Walczył w armii Putina
Madan Kumal, nepalski obywatel, zginął walcząc w rosyjskiej armii w obwodzie donieckim. Został zwerbowany w Moskwie, odmówił rosyjskiego obywatelstwa. Długo walczył na tyłach, ale gdy Rosja zaczęła ponosić straty, on również stracił życie na froncie.
W obwodzie donieckim zidentyfikowano ciała poległych żołnierzy, w tym obywatela Nepalu, Madana Kumala - informuje ukraiński wywiad wojskowy.
Historia Kumala z rosyjskim wojskiem zaczęła się w Moskwie w październiku 2023 r. 31-letni obywatel Nepalu podpisał kontrakt z Rosją na cztery lata. Podobnie jak wielu jego rodaków, został przydzielony do jednostki nr 29328, znanej z masowych dezercji cudzoziemców.
Po krótkim szkoleniu Kumal trafił na front, zdobywając doświadczenie bojowe w trudnych warunkach. Jako członek 87. samodzielnego pułku strzeleckiego został przydzielony do działającej w strukturach 51. armii ogólnowojskowej Federacji Rosyjskiej.
W lutym 2024 r. zaproponowano mu przyjęcie rosyjskiego obywatelstwa, jednak odmówił, pragnąc powrotu do swojej ojczyzny. W tym samym czasie jego rodzina, zaniepokojona sytuacją, zaczęła protestować w Nepalu, wzywając do powrotu nepalskich najemników - dodaje ukraiński wywiad.
Przez pewien czas Kumal pozostawał na pozycjach obronnych, unikając bezpośredniego udziału w szturmach. Jednak ciężkie straty w rosyjskich oddziałach piechoty zmusiły dowództwo do wysłania kolejnych żołnierzy, w tym Kumala, na front. Zginął podczas prób szturmu na pozycje ukraińskie.
Ukraiński wywiad wojskowy ostrzega cudzoziemców przed ryzykiem związanym z podróżowaniem do Rosji oraz podejmowaniem pracy, szczególnie nielegalnej. To niemal zawsze kończy się przymusową służbą w wojsku i wysłaniem na front.