Zmuszali nastolatków do kopania grobów. Jest wyrok sądu
Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał wyroki więzienia dla czterech młodych mężczyzn oskarżonych o dręczenie dwóch nastolatków w Bielsku-Białej. Według TVN24 większość skazanych nie okazała skruchy także po ogłoszeniu prawomocnego rozstrzygnięcia.
Najważniejsze informacje
- Prawomocny wyrok zapadł 19 maja, a Sąd Apelacyjny w Katowicach podtrzymał rozstrzygnięcie sądu I instancji z 11 sierpnia 2025 r.
- Trzech skazanych dostało po 4 lata i 6 miesięcy więzienia, a czwarty - o rok więcej.
- Sąd orzekł też 10-letni zakaz kontaktu z pokrzywdzonymi dla wszystkich czterech skazanych.
Sprawa dotyczy czterech obywateli Ukrainy: Oleksandra V., Nikity P., Kuzmy K. oraz Oleha Ch. W chwili popełnienia przestępstw byli młodymi mężczyznami i mieli po 18 lub 19 lat. Nastolatkowie mieli przez dłuższy czas dręczyć swoich rodaków w wieku 17 i 19 lat.
Śledczy ustalili, że dochodziło do przemocy psychicznej i fizycznej, a ofiary miały być regularnie zastraszane.
Prokuratura opisała, że do zdarzeń doszło między 14 a 20 stycznia 2024 r. Sprawcy mieli wielokrotnie, w różnych miejscach i na przestrzeni kilku dni, zmuszać pokrzywdzonych do wejścia do samochodu oraz oddania telefonów komórkowych, a następnie przetrzymywać ich przez wiele godzin w pojeździe.
Przejechał kobietę. Tak zachował się potem. Nagranie ze Śląska
Według komunikatu używali przy tym przemocy fizycznej i gróźb, w tym gróźb pozbawienia życia. Pokrzywdzeni mieli być zmuszani m.in. do kopania grobu, wykonywania ćwiczeń fizycznych przez długi czas oraz do innych czynności o charakterze seksualnym, które utrwalano urządzeniem elektronicznym.
Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał wyrok wydany 11 sierpnia 2025 r. w pierwszej instancji. Przypomnijmy, że Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej uznał wówczas wszystkich oskarżonych za winnych i wymierzył trzem z nich karę 4 lat i 6 miesięcy więzienia, a czwartemu 5 lat i 6 miesięcy, wskazując na jego szczególnie intensywne zaangażowanie w udręczenie ofiar.
Orzeczono także zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na okres 10 lat - poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej Małgorzata Moś-Brachowska.
Prokuratura. Większość skazanych nie okazała skruchy
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej prokurator Małgorzata Moś-Brachowska w rozmowie z tvn24.pl zwróciła uwagę na postawę skazanych już po wydaniu wyroku.
Jeden z oskarżonych skruchę okazał dopiero na rozprawie apelacyjnej. Pozostała trójka mimo wyroku nie podjęła refleksji nad swoim postępowaniem. Potwierdzają, że niektóre zdarzenia wymienione w akcie oskarżenia miały miejsce, ale w ich ocenie te czyny nikogo nie udręczyły. Traktowali swoje zachowania jako normalne w relacjach między rówieśnikami - powiedziała.
Jak podaje prokuratura, czterej skazani nie byli wcześniej karani.