Do lasów i pól w okolicach Spicimierza powrócił wyjątkowy gość. Samica bielika, która na początku lipca została odnaleziona osłabiona na terenie Nadleśnictwa Turek, po kilku tygodniach specjalistycznej opieki odzyskała pełnię sił i została wypuszczona na wolność.
O szczegółach akcji poinformowało Nadleśnictwo Turek w mediach społecznościowych. Jak przekazali leśnicy, ptakiem zajęła się ekipa "Ptasznik – usługi sokolnicze i edukacyjne", działająca w ramach Stowarzyszenia na rzecz ochrony ptaków drapieżnych "Szpon". Specjaliści zadbali o kondycję bielika, jego właściwe żywienie i pomogli odzyskać mu sprawność.
WIDEOBielik zaatakował gniazdo bocianów. Do obrony ruszył Królewicz
21 lipca nadszedł najważniejszy moment – powrót do natury. Samica ważyła około 4,5 kg, a rozpiętość jej skrzydeł wynosiła około 2,4 metra. Przed wypuszczeniem została zaobrączkowana i oznakowana, dzięki czemu będzie można śledzić jej dalsze losy.
Dziś wróciła tam, gdzie jej miejsce – do wolnej przyrody - czytamy we wpisie zamieszczonym na Facebooku.
Historia imienia
Prawdopodobną przyczyną osłabienia bielika miały być trudne warunki pogodowe – ekstremalne upały oraz gwałtowne burze, które występowały pod koniec czerwca. W podobnym czasie w Polsce odnotowywano także inne przypadki ptaków wymagających pomocy.
W trakcie ratowania samicy pojawił się też nietypowy szczegół. Bielik otrzymał imię "Kaszkiet", ponieważ jeden z uczestników akcji podczas odnalezienia ptaka zgubił właśnie swoją czapkę.
Bielik – symbol odrodzenia polskiej przyrody
Historia "Kaszkieta" przypomina, że bielik jest jednym z największych sukcesów ochrony przyrody w Polsce. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu jego populacja była zagrożona m.in. przez działalność człowieka i stosowanie szkodliwych pestycydów. Dzięki ochronie gatunkowej, zabezpieczaniu miejsc lęgowych oraz pracy leśników i ornitologów sytuację udało się odwrócić.
Obecnie w Polsce gniazduje około 1000–1400 par bielików. Gatunek nadal pozostaje pod ścisłą ochroną, a jego populacja jest monitorowana przez specjalistów. Mimo poprawy sytuacji ptakom wciąż zagrażają m.in. kolizje z liniami energetycznymi czy utrata siedlisk. Dlatego każdy udany powrót do natury, taki jak historia "Kaszkieta", ma znaczenie nie tylko dla jednego ptaka, ale także dla ochrony całego gatunku.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.