Zrobił sobie nielegalne wysypisko przy rzece. Tak został ukarany
To trzeba mieć dopiero tupet. Pewien mieszkaniec Nowej Wsi (woj. małopolskie), jak gdyby nigdy nic, porzucił odpady remontowo-budowlane w okolicach koryta rzeki Soły w Bielanach. Wiemy, jak go ukarano.
O bulwersującej sprawie informuje właśnie portal Gmina Kęty, który zamieścił też zdjęcia nielegalnego wysypiska (wykonane przez Straż Miejską w Kętach).
Okazuje się, że we wtorek, 17 marca br. pewna osoba zgłosiła tamtejszym strażnikom miejskim, że ktoś bezprawnie i bezczelnie urządził sobie sporych rozmiarów wysypisko śmieci w rejonie rzeki Soły w Bielanach. Wśród gratów znajdowały się ogromne ilości odpadów remontowo - budowlanych.
Strażnicy, którzy zostali oddelegowani na miejsce, dokonali przeszukania okolicy. Śmieci doprowadziły ich do mieszkańca Nowej Wsi - czytamy na portalu Gmina Kęty.
Zrobił nielegalne wysypisko przy rzece. Taką dostał karę
Sprawca niczego nie ukrywał. Od razu przyznał się do winy. Stwierdził, że w czwartek, 12 marca br., w godzinach około wieczornych przewiózł ukradkiem wygenerowane przez siebie śmieci w okolice rzeki.
Za haniebny czyn mężczyznę ukarano mandatem z artykułu 145 Kodeksu wykroczeń. Nie podano jednak, jaka dokładnie to była kwota. Polecono mu także, by niezwłocznie uprzątnął nielegalne wysypisko.
Zgodnie z Art. 145 Kodeksu wykroczeń, "kto zanieczyszcza lub zaśmieca obszar kolejowy lub miejsca dostępne dla publiczności - a więc m.in. drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik czy zieleniec - podlega karze grzywny nie niższej niż 500 zł".