Leśnicy pisali o "wystawie wstydu". Teraz takie wieści. "Magia"
Kilka dni temu leśnicy z Nadleśnictwa Golub-Dobrzyń pisali w mediach społecznościowych o "wystawie wstydu". W samym sercu lasu ktoś porzucił nietypowe śmieci. W błocie leżały m.in. gipsowe rzeźby. Leśnicy zwrócili się do internautów z prośbą o pomoc w zidentyfikowaniu "artysty". Apel przyniósł rezultaty. Leśnicy poinformowali, że śmieci "wyparowały".
Leśnicy niejedno już widzieli, jednak ten widok był dla nich dużym zaskoczeniem. 16 marca we wpisie Nadleśnictwa Golub-Dobrzyń na Facebooku poinformowano o "wystawie wstydu".
Ktoś pomylił środek lasu z muzeum sztuki nowoczesnej, a drogę z Kaplicy Wolfa do Leśniczówki Gronowo - z wysypiskiem śmieci. Zamiast natury, spacerowicze mogą teraz "podziwiać" gipsowe rzeźby, gruz i płytki ceramiczne porzucone w błocie. Takie zachowanie jest po prostu ohydne i nieakceptowalne - napisali oburzeni leśnicy.
Zwrócili się też z prośbą o pomoc w zidentyfikowaniu "artysty" odpowiedzialnego za te nietypowe odpady.
Leśnicy przekazali dobre wieści
Z najnowszego wpisu Nadleśnictwa Golub-Dobrzyń wynika, że apel przyniósł rezultaty. Leśnicy przekazali dobre wieści - śmieci zniknęły.
- Magia internetu czy strach przed mandatem? - zastanawiają się leśnicy.
Mamy dla Was dobrą wiadomość! Po ogromnym szumie, jaki zrobiliście, udostępniając nasz post, gipsowe rzeźby i gruz przy drodze od Kaplicy Wolfa... nagle i niespodziewanie wyparowały! - piszą leśnicy.
Nie wiadomo, kto stoi za usunięciem odpadów. Leśnicy przypuszczają, że mógł pojawić się cichy bohater - "dobra dusza", która - poruszona tym widokiem - postanowiła usunąć śmieci z lasu.
Niewykluczone jednak, że apel dotarł również do sprawcy całego zamieszania, a ten przestraszył się możliwych konsekwencji.
Jeśli jednak to "autor" tych rzeźb poczuł na plecach oddech Straży Leśnej i setek czujnych oczu internautów, po czym w popłochu wrócił z łopatą... to mamy nadzieję, że ten stres i wysiłek dały mu porządnie do myślenia! Widmo mandatu i publicznego wstydu potrafi zdziałać cuda. Oby to była Twoja ostatnia taka "wystawa" w lesie - wskazują leśnicy.
- Dziękujemy każdemu, kto kliknął "udostępnij". To Wasza zasługa! Razem pokazaliśmy, że LAS TO NIE ŚMIETNIK, a my nie zostawiamy takich spraw bez echa - czytamy w facebookowym poście.