Zwykłe kosmetyki? Czesi nie wierzyli, jak sprawdzili zawartość
Czescy policjanci złapali sześcioosobową grupę, która miała sprowadzać z Egiptu środki potrzebne do produkcji metamfetaminy. Towar przewozili m.in. w opakowaniach po kosmetykach i kawie, a gotową substancję przewożono nawet w butelkach po napojach. Pięciu podejrzanym grozi do 18 lat więzienia.
Czescy funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn i trzy kobiety, którzy mieli sprowadzać z zagranicy prekursory i inne środki potrzebne do produkcji metamfetaminy, a następnie zajmować się jej wytwarzaniem i sprzedażą.
Siostra jednego z podejrzanych miała co miesiąc przewozić środki z Egiptu do Czech. Podczas jednej z takich podróży została zatrzymana przez egipską policję. Towar przewożony był w opakowaniach po kosmetykach i kawie rozpuszczalnej.
"Mieli wysłać do Czech środki do produkcji pervitinu w przesyłce, podając, że są to kosmetyki do włosów" - pisała w komunikacie policja.
Innym sposobem na transport było rozpuszczanie kilograma metamfetaminy w dwóch plastikowych butelkach po napojach gazowanych.
Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli metamfetaminę, ketamine i sterydy anaboliczne. W Czechach pięciu podejrzanym grozi kara do 18 lat pozbawienia wolności. W Egipcie za przestępstwa narkotykowe grozi dożywocie lub kara śmierci.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.