aktualizacja 

Przyłóż palec do lustra. Test ujawni, czy nikt cię nie podgląda

13

W sklepach często dokonujemy różnych przymiarek odzieżowych. Czasami zakładamy kurtki lub swetry, a innym razem przymierzamy spodnie, staniki lub obcisłe bluzki. Nie chcemy, aby ktoś nas w takim momencie widział. Dlatego warto znać kilka zasad, które pomogą upewnić się, że nasza prywatność pozostanie nienaruszona.

Przyłóż palec do lustra. Test ujawni, czy nikt cię nie podgląda
Przyłóż palec do lustra. Test ujawni, czy nikt cię nie podgląda (Licencjodawca, Rayman)

Podczas wyprzedaży, które zwykle odbywają się w styczniu i czerwcu, często spotykamy się z tłumami. W sklepach spędzamy mnóstwo czasu, chcąc znaleźć interesujące nas stylizacje. Przymierzamy ubrania, aby uniknąć konieczności ich zwrotu i ponownego przyjazdu do sklepu, jeśli okaże się, że nie pasują.

Jednak przez taką gorączkę zakupową, często nie zwracamy uwagi na stan przymierzalni, której używamy, co może być błędem, jeśli chcemy zadbać o swoją prywatność. W tak często użytkowanych miejscach może ona zostać łatwo naruszona.

Podstawową rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę, są zasłony w przymierzalni. To właśnie one zapewniają nam podstawową intymność. Należy je szczelnie zamknąć, aby materiał dokładnie zakrywał wszystkie krawędzie karniszy. Jeśli zasłona jest zbyt wąska, warto stać z tej strony przymierzalni, która jest osłonięta.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Joanna Krupa wspomina początki w "Top Model": "Tyszka ciągle mi docinał. Płakałam mężowi, że chcę wrócić do Stanów"

Co ważne, w wielu współczesnych sklepach z ubraniami pojawiają się już drzwi. To rozwiązanie, które zapewni nam znacznie większy poziom prywatności, niż w przypadku tradycyjnych zasłon.

Tak sprawdzisz, czy nikt cię nie podgląda w przymierzalni

Warto też przyglądać się lustrom w przymierzalni. Choć służą one głównie nam, często dają także pogląd innym osobom na to, co dzieje się w środku. Mogą one bowiem odbijać obraz wnętrza, umożliwiając innym osobom, przechodzącym obok lub czekającym w pobliżu, podglądanie nas bez naszej wiedzy.

W dużych sieciówkach takie sytuacje zdarzają się rzadko, gdyż ryzyko utraty reputacji oraz potencjalne kary są zbyt duże. Zupełnie inna sytuacja panuje jednak w mniejszych butikach. W nich trzeba uważać na coś, co nazywa się szkłem weneckim.

Lustro, czy może szkło weneckie? Tak się przekonasz

Szkło weneckie to rodzaj lustra, który pozwala na podglądanie przez drugą stronę, podczas gdy my myślimy, że to zwykłe lustro. Jak to sprawdzić? To bardzo proste. Wystarczy przyłożyć palec do powierzchni lustra. Jeśli między naszym palcem a odbiciem jest odstęp, mamy do czynienia z lustrem. Jeśli dotykają się bezpośrednio - jest to szkło weneckie.

Inną metodą na rozpoznanie szkła weneckiego jest użycie latarki lub aparatu. To narzędzia, które znajdziemy w praktycznie każdym współczesnym smartfonie. Światło latarki skierowane na prawdziwe lustro odbije się od niego. W przypadku szkła weneckiego, światło pokaże wnętrze pomieszczenia za szkłem. Natomiast aparat w telefonie skierowany na szkło powinien odbijać wnętrze przymierzalni. Brak odbicia oznacza szkło weneckie.

Pamiętając o tych wskazówkach, możemy skutecznie zadbać o naszą prywatność podczas zakupów. To niejednokrotnie ważniejsze, niż okazyjne ceny na interesujące nas ubrania.

Autor: ACG
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić