aktualizacja 

Zaprosiła rodzinę na święta. Domaga się, by goście płacili za jedzenie

175

Wielkimi krokami zbliża się Boże Narodzenie, a z nim ogromna liczba obowiązków, która spadają na większość z nas. W szczególności pracochłonne, jak i kosztowane okazuje się zorganizowanie świątecznej uczty. Ta babcia miała jednak świetny pomysł i postanowiła, że jej rodzina musi zapłacić za bożonarodzeniowy obiad, który ona przygotuje.

Zaprosiła rodzinę na święta. Domaga się, by goście płacili za jedzenie
Caroline Duddridge wydaje świąteczny obiad, ale jej rodzina musi za niego zapłacić. (Caroline Duddridge)

Babcia pobiera opłaty od swojej rodziny. Płacą nawet najmłodsi

63-letnia Caroline Duddrige to zaradna babcia, która w Boże Narodzenie zaprasza aż 12 osób. Kilka lat temu wymyśliła jednak, że w celu obniżenia kosztów, zażąda od swojej rodziny zapłacenia za świąteczną ucztę. Jak się okazuje, Caroline pobiera opłaty od wszystkich bez wyjątku. Za obiad muszą nawet zapłacić jej 3-letni wnuczkowie. 

To nie jest zbieranie pieniędzy, po prostu ma to sens. (...) Sprawiedliwe rozkładanie kosztów między wszystkich przy stole. - powiedziała babcia cytowana przez "The Mirror". 

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Jakich pytań przy świątecznym stole boją się Polacy? Sprawdziliśmy

Caroline utrzymuje tradycję płacenia za świąteczny obiad

Caroline Duddrige, wdowa i mama pięciorga dzieci po raz pierwszy wpadła na pomysł pokrycia kosztów świątecznego obiadu w 2016 roku, rok po śmierci jej męża. Od tamtej pory kobieta co roku organizuje świąteczną ucztę i jednocześnie pobiera za nią stosowne opłaty.

Dorośli biorący udział w obiedzie, płacą 15 lub 10 funtów w zależności od tego, czy pracują w pełnym, czy niepełnym wymiarze godzin i czy mają rodziny na utrzymaniu. Jej wnuczkowie z kolei obciążeni są w zależności od ich wieku. 12-latek i troje 9-latków płacą po 5 funtów, zaś dwoje trzylatków 2,5 funta. 

Caroline Duddrige skrupulatnie pilnuje tego, by każdy z członków jej rodziny dokonał wpłaty w terminie. Za ostateczny termin Caroline przyjmuje 1 grudnia i co więcej, nie dopuszcza do opóźnień w płatnościach. 

Babcia dodała, że nie przeszkadza jej to, że inne osoby krytykują fakt, że pobiera opłatę od członków swojej rodziny za świąteczny obiad. Zaradna Caroline uważa, że jest po prostu "praktyczna". 

Autor: WEG
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić