Jedna literka, a taka różnica. Wanilia a wanilina

Jedna litera, a dwa zupełnie różne składniki. Wanilia oraz wanilina trafiają do tych samych deserów, ale mają inne pochodzenie i inny skład. Sprawdź, co naprawdę jesz i jak w prosty sposób to rozróżnić.

Jedna literka, a taka różnica. Wanilia a wanilinaJedna literka, a taka różnica. Wanilia a wanilina
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Jedna litera czasami zmienia więcej, niż tysiąc słów, a w tym przypadku dotyczy to smaku, składu oraz wartości produktu. Wanilia oraz wanilina brzmią praktycznie tak samo, ale ich pochodzenie, sposób powstawania i to, co faktycznie trafia do organizmu, różnią się w ogromny sposób. Przyjrzyjmy się obu tym nazwom od podstaw i sprawdźmy, czym naprawdę się różnią, gdzie pojawiają się najczęściej oraz jak na co dzień je rozróżniać.

Naturalna wanilia – skąd pochodzi i co naprawdę zawiera

Naturalna wanilia pochodzi z owoców tropikalnej orchidei z rodzaju Vanilla planifolia. To długie, ciemne strąki, które po zbiorze przechodzą kilkumiesięczną fermentację i suszenie, aby wytworzyć charakterystyczny aromat. W środku znajduje się ponad 200 różnych związków zapachowych, a nie tylko jedna substancja. Najważniejsza z nich to wanilina, lecz towarzyszą jej inne składniki, które nadają jej wszystkim dobrze znany smak. Wanilia ma bardzo mało kalorii, około 280 kcal w 100 g suchego strąka, ale używa się jej w ilościach śladowych, więc rzeczywisty wpływ na dietę jest minimalny. Zawiera niewielkie ilości minerałów, takich jak potas oraz magnez, jednak nie jest ich źródłem wartym uwagi. Jej główną zaletą jest naturalny, złożony aromat oraz brak sztucznych dodatków.

Wanilina – czym jest i jak powstaje

Wanilina to pojedynczy związek chemiczny odpowiadający za wyjątkowy zapach kojarzony z wanilią, ale w tej formie nie pochodzi z całego strąka. Najczęściej powstaje w procesie przemysłowym, m.in. z ligniny lub w syntezie chemicznej z innych surowców, dlatego jej produkcja jest znacznie tańsza i szybsza. Ma bardzo prosty skład, więc daje jednowymiarowy aromat bez dodatkowych nut zapachowych. Wanilina praktycznie nie dostarcza kalorii ani makroskładników, ponieważ stosuje się ją w minimalnych ilościach. Jej dużą zaletą jest powtarzalność smaku i niska cena, a wadą brak naturalnej złożoności oraz mniejsze powiązanie z surowcem roślinnym.

Skład i różnice chemiczne w użyciu

Różnica między tymi produktami najlepiej widoczna jest podczas gotowania i degustacji. Naturalna wanilia zawiera mieszankę wielu związków aromatycznych, dlatego smak rozwija się stopniowo i utrzymuje się dłużej w gotowym daniu. Wanilina to jedna cząsteczka, więc daje szybki, prosty zapach, który łatwo wyczuć, ale szybciej się ulatnia podczas pieczenia. W cieście lub kremie przekłada się to na mniej "złożony" aromat. Wanilia lepiej znosi dłuższą obróbkę cieplną, natomiast wanilinę warto dodawać pod koniec przygotowania. Obie opcje stosuje się w bardzo małych ilościach, więc nie mają znaczenia dla kalorii ani makroskładników. Wybór wpływa głównie na smak oraz intensywność aromatu.

Wartość odżywcza i wpływ na organizm

Pod względem odżywczym oba dodatki mają znikome znaczenie, ponieważ używa się ich w ilościach znacznie mniejszych od grama. Wanilia w przeliczeniu na 100 g dostarcza kilkadziesiąt gramów węglowodanów oraz śladowe ilości tłuszczu i białka, a także niewielkie ilości potasu i magnezu, jednak taka porcja nie ma większej mocy w diecie. Wanilina nie wnosi żadnych makroskładników ani witamin. Wpływ na organizm jest tu prosty. Smak i zapach podkręcają przyjemność jedzenia, dzięki czemu łatwiej ograniczyć cukier w pysznościach. Co ciekawe, brakuje solidnych dowodów na wpływ zdrowotny obu tych dodatków w przeciętnych ilościach stosowanych w kuchni.

Bezpieczeństwo i normy stosowania

Wanilina stosowana w żywności ma jasno określone normy i jest dopuszczona do użycia przez instytucje kontrolujące bezpieczeństwo żywności. Wychodzi na to, że przy standardowym, ludzkim użyciu w kuchni nie jest zagrożeniem dla zdrowia. Problem pojawia się przy bardzo wysokich dawkach, ponieważ mogą podrażniać przewód pokarmowy lub wywoływać ból głowy, ale w domowych sytuacjach są trudne do osiągnięcia. Naturalna wanilia nie zawiera syntetycznych dodatków, lecz także może uczulać osoby wrażliwe. Warto trzymać się niewielkich ilości, ponieważ intensywny aromat obu tych składników powoduje, że nawet mała porcja wystarczy do uzyskania intensywnego smaku.

Gdzie najczęściej spotykamy wanilinę, a gdzie wanilię

Wanilinę najczęściej znajdzie się w tanich produktach przetworzonych, takich jak budynie w proszku, lody, słodkie jogurty, ciastka oraz gotowe mieszanki do wypieków. Wynika to z niskiego kosztu i łatwego dozowania, dlatego producenci chętnie sięgają po taki aromat. Wanilia pojawia się głównie w droższych produktach, na przykład w lodach z wyższej półki, deserach rzemieślniczych oraz ekstraktach używanych w domu. W składzie będzie wtedy widoczna "laska wanilii", "ekstrakt" lub "pasta". Różnicę widać już na etykiecie, ale ciekawostką jest to, że cukier jest na ogół wanilinowy, a nie waniliowy, a aromaty mają napisy waniliowe, ale w ich składzie jest zazwyczaj olej i aromat bez podania szczegółów. W codziennych zakupach to prosty sposób, aby odróżnić te dwa składniki.

Jak czytać etykiety i nie dać się zmylić

Czytanie etykiety warto zaczynać od składu, a nie od dużych napisów z przodu opakowania. Gdy w składzie pojawia się "ekstrakt z wanilii", "laska wanilii" lub "pasta waniliowa", masz do czynienia z surowcem roślinnym. Warto też sprawdzić kolejność składników, ponieważ im wyżej na liście, tym więcej danego składnika w produkcie. Dodatkową wskazówką jest cena, ponieważ prawdziwa wanilia jest dość droga i rzadko trafia do tanich wyrobów. Prosty nawyk czytania kilku pierwszych linijek składu to najlepsza droga do poznania produktu.

Jedna litera przekłada się na dwa różne produkty z innym pochodzeniem i zastosowaniem. W codziennej diecie nie chodzi o wybór idealny, ale warto wiedzieć, co się do końca kupuje. Krótkie spojrzenie na skład wystarczy, aby wiedzieć, czy sięgasz po aromat syntetyczny, czy surowiec roślinny. Taka decyzja przekłada się jednak w tym przypadku głównie na smak i jakość produktu, a nie na jego wartość odżywczą.

Wybrane dla Ciebie