Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Mateusz Żuchowski
Mateusz Żuchowski
|

Pompowanie kół azotem: czy warto się pokusić przy zmianie opon?

47
Podziel się:

Sezon na zmianę opon na letnie już trwa, a wraz z nim pytanie czy to dobra okazja, by tym razem napompować je azotem. Zobacz, co daje to rozwiązanie, czy rzeczywiście warto i komu się to opłaca.

Pompowanie kół azotem: czy warto się pokusić przy zmianie opon?
Zenvo opona detailing (autokult, Peter Abildgaard Fogh)

Zwykle opony pompuje się powietrzem, które przecież i tak w 78 proc. składa się z azotu. Gaz ten ma jednak to do siebie, że w odosobnieniu jest chemicznie obojętny, co w przypadku opon daje szereg korzyści: nie reaguje na zmiany temperatury otoczenia, dłużej utrzymuje właściwe ciśnienie i nie wchodzi w reakcje z metalem, przez co opóźnia proces utleniania obręczy kół.

Efekty pompowania kół azotem są wymierne, dlatego już od wielu lat rozwiązanie to stosuje się w wyspecjalizowanych przypadkach: w transporcie ciężkim, lotniczym oraz w motorsporcie, w tym w Formule 1. Pozostaje pytanie: czy stosowanie azotu ma sens również w przypadku zwykłych aut osobowych?

Na to pytanie każdy tak naprawdę musi sobie odpowiedzieć sam, bo wniosek jest zależny od sposobu użytkowania auta. Korzyści rzeczywiście są wymierne, ale w przypadku zwykłej eksploatacji nie aż takie duże. Niezależne badania wykazały, że utrzymanie właściwego ciśnienia w oponach na przestrzeni całego roku pozwala obniżyć zużycie paliwa o około 2 procent.

Najbardziej optymistyczne raporty zakładają wydłużenie żywotności opon nawet o połowę, choć taki wynik uzyska się w przypadku dużych wahań ciśnienia w oponach i zaniechania samodzielnych kontroli ciśnienia. W takich przypadkach azot w kołach poprawi też komfort i bezpieczeństwo jazdy, jako że właściwe ciśnienie zapewni optymalną powierzchnię styku opony z powierzchnią, a przez to możliwie najlepszą przyczepność, wydajność przyspieszania i skuteczność hamowania.

Zwolennicy pompowania kół azotem przywołują argument lepszej konserwacji obręczy kół, choć różnicę w tym zakresie zauważy się dopiero po wielu latach – i to tylko w przypadku felg stalowych.

Czy przy takiej skali zysków warto więc pokusić się o taką usługę? Jeśli z samochodu korzysta się dużo i w zmiennych warunkach, pod różnym obciążeniem, regularnie na długich dystansach – można ją rozważyć. Tym bardziej, że przez cały czas nie jest też ona szczególnie droga. Mimo galopującego wzrostu cen niektórych towarów i usług, cena pompowania kół azotem nie zmienia się już od wielu lat i zawiera się w przedziale 20 – 40 zł.

Warto pamiętać, że do tej czynności potrzebny jest wyspecjalizowany warsztat, który wyposażony jest w pompę próżniową (do wyprowadzenia powietrza) i urządzenie do pompowania azotem. Nie we wszystkich warsztatach wulkanizacyjnych jest ono obecne.

Jeśli już ktoś zdecyduje się na taki ruch, to następnie musi też pamiętać o tym, że znacznie utrudniony staje się zwykły pomiar ciśnienia. Jeśli chcemy zachować azot w oponach to potrzebna jest (odpłatna) wizyta w wyspecjalizowanym warsztacie. Z tego powodu opona napełniona azotem powinna być oznaczona kapturkiem w charakterystycznym kolorze. Najczęściej spotyka się żółte, pomarańczowe lub zielone.

Pewne utrudnienia więc też można znaleźć, choć takie uciążliwości pojawiają się stosunkowo rzadko i w praktyce najczęściej można poradzić sobie z nimi razem na przykład przy okazji zmiany opon. Ostatecznie pompowanie kół azotem w Polsce nadal jest raczej niszową usługą, ale w określonych przypadkach –flot samochodów wykorzystywanych na dużych dystansach, transportu ciężkiego i samochodów sportowych – może to być wysiłek warty swojej (niewygórowanej) ceny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
KOMENTARZE
(47)
Grzywa
2 tyg. temu
Następna propaganda samochód musi coś palić niema nic za darmo.
Nowojorczyk
2 tyg. temu
Kazdy nowszy samochod ma czujnik cisniena.Taka mala kostka.Zlomy moga nie miec .A niedzialajace wymienic.Koniecznie trzeba azotem bo czystosc powietrza smog i h..j go wie co jeszcze szkodzi.Oj szkodzi!
peter
2 tyg. temu
Pompuję wodorem, wtedy samochód jest lżejszy i mniej pali.
Nico
2 tyg. temu
Co za brednie!!!
Pat
2 tyg. temu
Zapraszam na pompowanie opon azotem , zawartosc 78 % ,dla lepszej przyczepnosci mieszam z tlenem o zawartosci okolo 21 % , poprawia to lepsza przyczepnosc na sliskiej nawierzchni.
biedak polski
3 tyg. temu
oni POmpuja azotem....ale frajerow. 78% azotu w powietrzu a jak udowodnic, ze nie spadlo do tylu przy probie pomiaru? co innego HELL ...albo najlepiej wodor...bedzie wspomnienie hindenburg disaster.
jurek
3 tyg. temu
do większośći aut to jest duży zbytek i niedogodność.W soboty i niedzielę nie ma żadnej wulkanizacji.Łapiesz kapcia i pomału schodzi gaz.Kompresor odpada bo nie można dopompować powietrza do azotu.Zapas ma mało który kilkuletni wóz.Opona ma mieć ciśnienie odpowiednie do obciążenia i temperatury powierzchni drogi a róznica dochodzi czasem do 1 atmosfery.Regulowanie tych parametrów azotowych kół to strata pieniędzy,nieregulowanie to też strata.Miałem stabilne warunki jazdy starym VW Polo i po 3 sezonach zimowych na pełnych kołach ,nie widać było zmian w ciśnieniu a wulkanizator to potwierdził.To jest znakomity plus tego gazu,jego szczelność i brak zmian w ociążeniu w każdych warunkach.Warunkiem stałe obciążenie i szczęscie by nie złapać typowego kapcia
nnn
3 tyg. temu
dla zakładu wymieniającego opony warto, dla kierowcy osobówki nie
guk
3 tyg. temu
to brednie azot nic nie daje
MICHELIN45
3 tyg. temu
barany a co powiecie na dokręcanie kół kluczem dynamometrycznym, zleciłeś kiedys czyszczenie powierzchni felgi i tarczy hamulcowej gdzie się stykają ?? po co to bajka naciąganie, a bierz jeden jołopie z drugim łyżkę( montówkę) i sam zmieniaj opony po co płacic a jeszcze lepiej po co wyważać skoro jezdzisz jeden z drugim tylko po mieście,przesiedli się z wozów konnych i dają uwagi
Galaxic
3 tyg. temu
KŁAMSTWA!
Paweł
3 tyg. temu
Azot stanowi 78% powietrza, którym oddychamy i którym pompujemy opony. Jeśli napompujemy 100% azotem - różnice odczujemy jedynie w portfelu! Te pozostałe 20% nie zrobi wielkiej różnicy w cywilnym aucie.
Miłek
3 tyg. temu
Jest różnica i azot działa ponieważ przekonałem się na własnej skórze,pozdrawiam wszystkich☺
OOOO
3 tyg. temu
Swego czasu (a może nawet do dzisiaj bo od kilku lat tam nie jechałem) w jednej z podwrocławskich wiosek warsztat wulkanizacyjny reklamował się hasłem: "Pompujemy koła świeżym wiejskim powietrzem".
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić