Aktorki nie stać na operację. "Żyję skromnie i nie jestem ubezpieczona"

Marzena Kipiel-Sztuka już kilka lat temu narzekała na swoją sytuację finansową, a później opowiedziała o problemach ze zdrowiem i samotnością. Teraz aktorka mówi wprost, że jeśli nie podda się operacji, może skończyć na wózku inwalidzkim. Niestety bez pomocy, nie tylko finansowej, nie może trafić do szpitala.

 Marzena Kipiel- Sztuka martwi się kłopotami finansowymi Marzena Kipiel-Sztuka musi poddać się kosztownej operacji
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

Marzena Kipiel-Sztuka w latach 1999-2022 była jedną z głównych bohaterek "Świata według Kiepskich". Przez wiele lat grała w teatrze, występowała w telewizji i jeździła po kraju z autorskim repertuarem. Niestety, kiedy nastała pandemia i wielu artystów straciło źródła dochodu, serialowa Halina Kiepska znalazła się w podbramkowej sytuacji.

Opłaciłam czynsz, prąd i gaz tylko do końca miesiąca. Kupiłam też więcej karmy niż zwykle dla mojego psa Gienka. Bo wszystko wskazuje na to, że w grudniu nie będę już miała z czego żyć - mówiła "Twojemu Imperium" w listopadzie 2020 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Agata Kulesza o swoich wymaganiach na planie. Potrzebuje właśnie tego, żeby komfortowo jej się grało

Zobacz także:

Choć od tamtego czasu minęło już 2,5 roku i pewne sprawy zaczęły się układać po jej myśli, aktorka znowu znalazła się w dramatycznej sytuacji. Wszystko przez problemy ze zdrowiem, które da się załatwić wymianą stawu biodrowego.

Człapię po schodach, niemiłosiernie szuram nogami i zażywam silne środki przeciwbólowe. Nie mogę spać, nie mam apetytu, trudno mi się na czymkolwiek skupić. Jak tak dalej pójdzie, wyląduję na wózku inwalidzkim - stwierdziła 57-latka.

Problemem są pieniądze, ale także brak bliskich osób, które pomogłyby jej w trudnych chwilach. Aktorka swego czasu skarżyła się, że ma depresję i dokucza jej samotność. Nie każdy wie, że z pierwszym mężem rozwiodła się po 10 latach, a drugi ukochany zmarł na skutek wylewu. W 2007 r. znowu wyszła za mąż, ale dwa lata później go pochowała.

Żyję skromnie i nie jestem ubezpieczona, a na prywatny zabieg mnie nie stać. Poza tym, gdybym trafiła do szpitala, ktoś musiałby się zaopiekować moim mopsem, posprzątać mieszkanie, pozałatwiać za mnie parę urzędowych spraw - powiedziała niedawno "Twojemu Imperium".

Marzena Kipiel-Sztuka nie traci jednak nadziei i liczy, że może w jej życiu zdarzy się niespodzianka w postaci roli lub angażu do reklamy. Albo spotka "bogatego mecenasa kultury, który sprawi, że stanie wreszcie mocno na nogach".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie