Dziennikarka TVN spotkała Czarnka. "To nie są moi widzowie"

Przemysław Czarnek, odchodzący minister edukacji i nauki, zlekceważył dziennikarkę TVN, która chciała mu zadać pytanie. Polityk Prawa i Sprawiedliwości nie chciał rozmawiać z reporterką i tłumaczył się w zadziwiający sposób.

.Dziennikarka TVN spotkała Czarnka. "To nie są moi widzowie"
Źródło zdjęć: © Twitter

"Szkło Kontaktowe" to znany program w telewizji TVN24, do którego mogą dodzwonić się widzowie. Każdy z nich ma 60 sekund, aby wypowiedzieć swoje zdanie na żywo na antenie.

Teraz dziennikarka TVN "złapała" w gmachu Przemysława Czarnka, który szedł w towarzystwie partyjnego kolegi Michała Dworczyka. - Jak państwo będą walczyli o swoje parytety w komisjach, jak mówił o tym Marek Suski. Panie ministrze? - zapytała dziennikarka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Patostreamy jak walki gladiatorów. "Sytuacja wymknęła się spod kontroli"

Czarnek odpowiedział w mało elegancki sposób. - Proszę pani, ja rozmawiam z panem ministrem na korytarzu sejmowym. Ma pani swoje miejsce (do zadawania pytań - red.) - mówił Czarnek, wskazując ręką na inną część budynku Sejmu.

Dziennikarka nie dawała jednak za wygraną. - Mam prawo tutaj być, panie ministrze. Nie wiem, czy pan ma nowe informacje - tłumaczyła. - A ja nie mam obowiązku pani odpowiadać. Dziękuję bardzo - odpowiedział odchodzący minister edukacji i nauki.

Dialog trwał dalej. - Ja zadaje pytania w imieniu naszych widzów - broniła się dziennikarka. - Ale to nie są moi widzowie - odpowiedział Czarnek.

Komentujący nie zostawili suchej nitki na szefie MEN.

Tak, to prawda, nie jestem widzem pana Czarnka, ale opłacam jego pensję, więc chcę wiedzieć, jak jest jego aktywność i zaangażowanie w pracę
Przecież on jest w pracy... Pogaduszki z koleżkami, to po pracy
Nie należy tego pana pytać

czytamy.

Czarnek chce pracować w komisjach

Donald Tusk podczas wtorkowej konferencji prasowej zapowiedział powołanie sejmowych komisji śledczych, które mają się zająć m.in. wyborami kopertowymi, aferą wizową czy inwigilacją Pegasusem. Przemysław Czarnek w rozmowie z WP zapowiada, że jest zainteresowany pracą w dwóch z nich.

Jeśli byłoby mi dane z chęcią przesłuchałbym samorządowców, zwłaszcza wielkich miast. Dlaczego uniemożliwili wybory kopertowe 10 maja 2020 roku i doprowadzili do tego, że środki finansowe, które zostały przekazane na zorganizowanie tych wyborów, nie zostały wykorzystane na wybory, które się nie mogły odbyć ze względu na obstrukcję tych samorządów. Chętnie bym przesłuchał - podkreślił.
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.03.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.03.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Viktor Gyökeres wrócił do portugalskiej aktorki? Inês była w Londynie
Viktor Gyökeres wrócił do portugalskiej aktorki? Inês była w Londynie
Bełżyce. Szok na cmentarzu. Tak zakończyło się sprzątanie grobu dziadka
Bełżyce. Szok na cmentarzu. Tak zakończyło się sprzątanie grobu dziadka