aktualizacja 

Magda Gessler uciekła. "Chamstwo"

88

Zakończenie najnowszego sezonu "Kuchennych rewolucji" było bardzo soczyste. Magda Gessler nie była w stanie dłużej wytrzymać w restauracji, którą wizytowała. Po spróbowaniu schabowego po prostu... uciekła z lokalu.

Magda Gessler uciekła. "Chamstwo"
Magda Gessler była mocno zniesmaczona (Kuchenne rewolucje)

Na zakończenie 25. sezonu "Kuchennych rewolucji" Magda Gessler udała się do restauracji "Kulinarna Warszawka". Ten lokal mieści się w Kępnie. Gessler już u progu kręciła nosem, spostrzegając, że nazwa nie jest odpowiednia. Popularna restauratorka szybko zaczęła żywiołowo dyskutować z właścicielką.

Magda zamówiła m.in. rosół i kotleta schabowego. W przypadku zupy stwierdziła, że jest zbyt żółta. Jeżeli chodzi natomiast o kotleta, to panierka rozwścieczyła Gessler tak mocno, że... aż rzuciła talerzem. Zaczęła również masakrować dekorację stołu. Telewizyjna gwiazda nie była w stanie opanować emocji.

Ja stąd wychodzę. Oszustwo. W takich prostych daniach tak oszukiwać biednych ludzi. Chamstwo! Już dawno nie było tak, że na widok i zapach jedzenia musiałam wiać. I jeszcze cuchnę - grzmiała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Magda Gessler atakuję Anię Starmach

Na drugi dzień Magda przekazała właścicielce, że dania były koszmarne. - Schabowy był koszmarny. Panierka ważyła tyle, co schabowy. To jest oszustwo. Nawet go nie rozbiłaś, bo wam się nie chciało. (...) Kupujesz jedzenie w supermarketach, to nie jest jakość. Dawno tak źle nie jadłam, jak u ciebie - oznajmiła.

Wrzało w "Kuchennych rewolucjach"

W kuchni Magda Gessler natknęła się na spory brud, co również wytknęła właścicielce. Pani Elżbieta próbowała jednak odpierać zarzuty.

Pani Magda zawsze musi mieć rację i koniec. Niefajnie. Nie miała się czego uczepić, to uczepiła się, że syf. Dla mnie to nie jest syf - mówiła przed kamerą.

W końcu doszło do rewolucji. Nazwę zmieniono na "Sztuka Na Raz", stworzono nowe menu i odmieniono wystrój wnętrza. - W waszym garnku musi się pojawić prawdziwy rosół. Będziemy go podawać w wazie, każdy będzie sobie lał tego rosołu, ile chce. Do tego makaron domowy, robiony przez was, dobre mięso, z którego zrobimy sztukę mięsa, dwa sosy: cebulowy i chrzanowy albo musztardowy, ziemniaki, warzywa z rosołu. Na deser będą naleśniki z powidłami i kompot ze śliwek - mówiła Gessler.

Po czterech tygodniach ponownie odwiedziła ten lokal. Zamówiła kilka dań i oszalała... ze szczęścia!

Rosół bardzo udany. Przepyszny, czuć dobry domowy makaron, fenomenalny wywar. Widać, że niczego nie oszczędzasz. Samo mięso jest wybitne, puree też. (...) Tutaj można zjeść prawdziwy, smaczny domowy obiad - oznajmiła.
Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić