Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
JKM
|

Monika Miller usłyszała diagnozę. Jest nieuleczalnie chora

723
Podziel się:

26-letnia wnuczka Leszka Millera od kilku miesięcy zmagała się ze złym samopoczuciem. Po dłuższym pobycie w szpitalu lekarze postawili wreszcie diagnozę. Okazuje się, że Monika Miller choruje na rzadką, nieuleczalną chorobę.

Monika Miller usłyszała diagnozę. Jest nieuleczalnie chora
Monika Miller przekazała, że jest bardzo poważnie chora (Instagram)

Ostatni czas nie był dla Moniki Miller najprzyjemniejszy. Celebrytka spędzała czas w szpitalu, gdzie lekarze próbowali znaleźć przyczynę jej złego samopoczucia.

Moje kłopoty ze zdrowiem zaczęły się pięć miesięcy temu, tuż po tym, jak zaszczepiłam się przeciwko pneumokokom. Na drugi dzień byłam osłabiona, miałam wysoką gorączkę, ale tak się zdarza po szczepionce. Uznałam to za normalne. Po trzech dniach, kiedy mój stan się poprawił, wróciłam do pracy. I przeziębiłam się – opisuje Monika Miller w rozmowie z serwisem cozatydzien.tvn.pl.

Stan zdrowia Moniki Miller zaczął się pogarszać. "Trafiłam do izolatki"

Okazuje się, że gwiazda zaczęła cierpieć na nocne poty. Z dnia na dzień stan Moniki Miller zaczął się pogarszać. Pojawiły się również problemy z oddychaniem.

Bardzo bolało mnie całe ciało. Siniaki robiły się wszędzie. Na całym ciele. I chociaż to już wydawało mi się niebezpieczne, cały czas sądziłam, że po prostu ciężko przechodzę grypę – podkreśla celebrytka, cytowana przez serwis dziendobry.tvn.pl.

Wnuczka Leszka Millera otrzymała antybiotyki i sterydy. Leczenie nie przynosiło jednak efektów.

Chciałam jechać na ostry dyżur i prosić, żeby mi zrobili otwór w tchawicy, aby ułatwić oddychanie. Rodzina mi odradziła. Bali się, że zarażę się COVID-19, co w moim stanie mogłoby się okazać fatalne w skutkach. Ostatecznie jednak i tak trafiłam do szpitala. Trafiłam od razu do izolatki, bo lekarze się bali. Nie wiedzieli, co to jest. Bali się, że to może być krztusiec – opisuje.

Wreszcie usłyszała diagnozę. Monika Miller ma poważne problemy ze zdrowiem

Choć lekarze podejrzewali nowotwór, hipoteza ta została obalona. Badania wykazały, że Monika Miller ma zapalenie przełyku, wrzody żołądka oraz nadżerki przełyku. We krwi gwiazdy znaleziono także prątki gruźlicy.

Zdiagnozowano u mnie fibromialgię, więc przynajmniej teraz już wiem, dlaczego tak bardzo boli mnie ciało. I że nie wymyślam sobie tego. (…) Powiedziałam lekarzowi, że bardzo boli mnie ciało. Czasem ból jest tak silny, że wyję z bólu i nie mogę wstać z łóżka. Nie mogę spać i zawsze jestem zmęczona. Nawet jak odpoczywam bardzo długo i tak chce mi się spać. Wszystko mnie boli, nie mam siły. Skrzypią mi stawy, jakbym miała 80 lat – przyznała Monika Miller w rozmowie z cozatydzien.pl.

Fibromialgia to rzadka i nieuleczalna choroba reumatyczna tkanek miękkich. Cierpi na nią także m.in. amerykańska piosenkarka Lady Gaga. Zdaniem Miller, na chorobę działają wyłącznie leki psychiatryczne.

Mam wrażenie, że niewielu lekarzy w ogóle wie o istnieniu tej choroby. Zazwyczaj jest tak, że dają leki przeciwbólowe, które nie działają. A potem rozkładają ręce, mówiąc, że jesteś histerykiem, hipochondrykiem – podkreśliła.

To nie koniec kłopotów zdrowotnych Moniki Miller. Niedawno lekarze wykryli u wnuczki byłego premiera guza grasicy.

Jeszcze nie miałam rezonansu magnetycznego z kontrastem, bo terminy są odległe. Muszę czekać. Jest duża kolejka. Ale wiemy już, że to nie jest pilna sprawa. To dobra wiadomość – opisuje celebrytka.

Obejrzyj także: Monika Miller o Tinderze: "Myśleli, że jestem fejkiem!"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(723)
Ter
6 miesięcy temu
O ludzie, to się dwa razy wysłało? Przepraszam, choć nie wiem, czy to akurat moja wina, coś tu źle działa klikanie na "wysyłkę", dubluje się chyba.
Ter
6 miesięcy temu
Zapalenie przełyku, wrzody, nadżerki przełyku = REFLUKS! Droga Pani, nalezży wyleczyć te nadżerki jak najszybciej, są specyfiki bez recepty w aptekach - do połykania, ssania (tabletki), mnie pomaga Esoxx One (saszetki z takim lepkim żelem, pokrywa to przełyk i łagodzi stan zapalny)- i nie, to nie reklama, ja mam te problemy, które (jak piszą wyżej) i Pani ma, i wiem, co z tym nalezy zrobić. Jest jeszcze Cevitt Gardło, tabletk ido ssania, tęz pokrywaja na jaiis czas ścianki gardła. No i zapobieganie refliksowi - czyli pzrerwanie możłiwości podrazniania przełyku przez kwas żołądkowy. Takie problemy najczęściej dotykają ludzi, którzy nie maja żadnej zgagi, dlatego nie da się w pore zauwazyć, że coś się dzieje złego ze zwieraczem przełyku, bo nic nie piecze, nie szczypie, a jednak przełyk jest cały czas podrażniany. Ja kilka miesięcy temu nie mogłam nawet swobodnie połykać własnej śliny, bo ściany przełyku jakby zamarły, nie było odruchu połykania, krztusiłam się byle czym. To efekt własnie zapalenia tych ścianek, no i te nadżerki... Wrzody żoładka to też nadżerki, trzeba brać, niestety, coś na zmniejszenie wydzielania kwasu żółądkowego, jakiś omeprazol lub cos w tym stylu,ja biorę Anesteloc (bez recepty, 14 tabl. w opakowaniu, pomaga!). A przed snem (lepiej spać z głową wyżej ułożoną) połknąć np. Ranigast Mleczko SOS (dokładnie TEN Ranigast, nie inne specyfiki o tej samej nazwie, bo mają inny skład i inne działanie), albo np. Alugastrin 3 Forte (tez właśnie TEN Alugastrin, nie inny o tej nazwie, bo inne mają w składzie aluminium i inaczej działają). Te leki nie tylk ozobojętniają sok żoładkowy, ale i powodują tworzenie się takiego żelu w żoładku, takiego "korka", który na kilka godzin skutecznie "zatyka" ten chorobowy, niepotrzebny otwór między żołądkiem a przełykiem, co własnie skutkuje refluksem, czyli cofaniem się kwasu żoładkowego do góry, do przełyku. Jeśli w porę się nie zaleczy tych nadżerek, to mogą przejść w stan nowotworowy, a to już nie przelewki. Nie wolno jeśc niczego, co podraznia przełyk, ja musiałam odstawić pomidory, jabłka, czekoladę, miód, pomarańcze, i po 2-3 iesiąch jest dużo lepiej, mogę wreszcie jesc w miare normalnie pokarm stały, ale i tak czasem mam odczucie, że coś staje w gardle i ani rusz nie idzie w dół, to jest oznaka, że jeszcze praca ścian przełyku bywa zaburzona, nie doszły całkiem do siebie, więc dalej trzeba leczyć i uważać. Plusem w tym całym korowodzie jest tylko to, że "przymusowo" schudłam w krótkim czasie kilka kilogramów, no bo jak nie schudnąć, gdy się przez 2 tygodnie tylko pije herbatę ziołową albo rzadszy jogurt... Pomocne okazały się kupione w aptece takie pełnoskładnikowe odżywki dla osób chorych np. na nowotwór, bo ich konsystnecja jest do przełknięcia i mają pełny skład odzywczy (białko, tłuszcze, węglowodany, witaminy). Wszytskiego dobrego wszytskim, którzy przeczytają mój komentarz, a mają podobne problemy. Miłego weekendu :)
Ter
6 miesięcy temu
Zapalenie przełyku, wrzody, nadżerki przełyku = REFLUKS! Droga Pani, nalezży wyleczyć te nadżerki jak najszybciej, są specyfiki bez recepty w aptekach - do połykania, ssania (tabletki), mnie pomaga Esoxx One (saszetki z takim lepkim żelem, pokrywa to przełyk i łagodzi stan zapalny)- i nie, to nie reklama, ja mam te problemy, które (jak piszą wyżej) i Pani ma, i wiem, co z tym nalezy zrobić. Jest jeszcze Cevitt Gardło, tabletk ido ssania, tęz pokrywaja na jaiis czas ścianki gardła. No i zapobieganie refliksowi - czyli pzrerwanie możłiwości podrazniania przełyku przez kwas żołądkowy. Takie problemy najczęściej dotykają ludzi, którzy nie maja żadnej zgagi, dlatego nie da się w pore zauwazyć, że coś się dzieje złego ze zwieraczem przełyku, bo nic nie piecze, nie szczypie, a jednak przełyk jest cały czas podrażniany. Ja kilka miesięcy temu nie mogłam nawet swobodnie połykać własnej śliny, bo ściany przełyku jakby zamarły, nie było odruchu połykania, krztusiłam się byle czym. To efekt własnie zapalenia tych ścianek, no i te nadżerki... Wrzody żoładka to też nadżerki, trzeba brać, niestety, coś na zmniejszenie wydzielania kwasu żółądkowego, jakiś omeprazol lub cos w tym stylu,ja biorę Anesteloc (bez recepty, 14 tabl. w opakowaniu, pomaga!). A przed snem (lepiej spać z głową wyżej ułożoną) połknąć np. Ranigast Mleczko SOS (dokładnie TEN Ranigast, nie inne specyfiki o tej samej nazwie, bo mają inny skład i inne działanie), albo np. Alugastrin 3 Forte (tez właśnie TEN Alugastrin, nie inny o tej nazwie, bo inne mają w składzie aluminium i inaczej działają). Te leki nie tylk ozobojętniają sok żoładkowy, ale i powodują tworzenie się takiego żelu w żoładku, takiego "korka", który na kilka godzin skutecznie "zatyka" ten chorobowy, niepotrzebny otwór między żołądkiem a przełykiem, co własnie skutkuje refluksem, czyli cofaniem się kwasu żoładkowego do góry, do przełyku. Jeśli w porę się nie zaleczy tych nadżerek, to mogą przejść w stan nowotworowy, a to już nie przelewki. Nie wolno jeśc niczego, co podraznia przełyk, ja musiałam odstawić pomidory, jabłka, czekoladę, miód, pomarańcze, i po 2-3 iesiąch jest dużo lepiej, mogę wreszcie jesc w miare normalnie pokarm stały, ale i tak czasem mam odczucie, że coś staje w gardle i ani rusz nie idzie w dół, to jest oznaka, że jeszcze praca ścian przełyku bywa zaburzona, nie doszły całkiem do siebie, więc dalej trzeba leczyć i uważać. Plusem w tym całym korowodzie jest tylko to, że "przymusowo" schudłam w krótkim czasie kilka kilogramów, no bo jak nie schudnąć, gdy się przez 2 tygodnie tylko pije herbatę ziołową albo rzadszy jogurt... Pomocne okazały się kupione w aptece takie pełnoskładnikowe odżywki dla osób chorych np. na nowotwór, bo ich konsystnecja jest do przełknięcia i mają pełny skład odzywczy (białko, tłuszcze, węglowodany, witaminy). Wszytskiego dobrego wszytskim, którzy przeczytają mój komentarz, a mają podobne problemy. Miłego weekendu :)
Mądry
6 miesięcy temu
To autoimmunologiczne, z nerwów, ale Religia Katolicka każdemu się przyda!
Bolek 1290
6 miesięcy temu
Nikt nie ucieknie od końca.
Ela
6 miesięcy temu
Dużo zdrowia w Nowym Roku Monika. A może skorzystałabyś z porady mnichów tybetańskich, mają klinikę w Warszawie, a badają z pulsu i leczą ziołami, minerałami z wyższych partii Himalajów. Mnie pomogli, więc może spróbujesz...
ARCTOS
6 miesięcy temu
A co na to dr House?
wujek dobra r...
6 miesięcy temu
Ej, nie natrząsajcie się z cudzego nieszczęścia.
lok
6 miesięcy temu
po szczepionce
hsjkdj
6 miesięcy temu
po szczepieniu nop
emeryt
6 miesięcy temu
Same wielkopańskie choroby a wystarczyło tylko normalnie i skromnie żyć
psychiatra
6 miesięcy temu
Ja zdiagnozowałem u niej inna chorobę, tzw. zespół ``parcia na szkło``.
głupich nie s...
6 miesięcy temu
widać że główka u tego dziecięcia nie pracuje normalnie
tatuażystka
6 miesięcy temu
proponuję więcej tatuaży
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić