Rafał Strzelec| 

Nietypowa prośba Romana Giertycha w TVP. Wszystko się nagrało

493

Roman Giertych po raz ostatni był w studiu Telewizji Polskiej 9 lat temu. W czwartek (25 stycznia) pojawił się tuż po wieczornym serwisie. Giertych rozmawiał z dziennikarką Joanną Dunikowską-Paź. W pewnym momencie poseł KO wystosował nietypową prośbę. Wszyscy oglądający słyszeli to na żywo.

Nietypowa prośba Romana Giertycha w TVP. Wszystko się nagrało
Roman Giertych w TVP (X, Telewizja Polska)

Roman Giertych to jedna z najbardziej barwnych postaci w Sejmie X kadencji. Były lider Ligi Polskich Rodzin, a obecnie poseł Koalicji Obywatelskiej po raz pierwszy od dziewięciu lat pojawił się na antenie Telewizji Polskiej.

Giertych rozmawiał z dziennikarką Joanną Dunikowską-Paź tuż po wieczornym serwisie informacyjnym. Głównym tematem była sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz doniesienia byłego agenta CBA Tomasza Kaczmarka określane mianem afery wiedeńskiej.

Według informacji "agenta Tomka" Kamiński i Wąsik zorganizowali pod pretekstem działań operacyjnych wyjazd dla swoich funkcjonariuszy do Wiednia. Podczas pobytu w stolicy Austrii agenci mieli być wynagradzani za swoją pracę poprzez wizyty w domach publicznych. Proceder był rzekomo opłacany z budżetu państwa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Milion złotych za ochronę. Macierewicz aż cofnął się do reportera WP

- Mamy do czynienia z oczywistym podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 237 paragrafu 2 Kodeksu karnego, czyli przekroczeniu uprawnień w celu osiągnięcia przez kogoś korzyści osobistej majątkowej - mówił Giertych o całej sprawie dodając, że grozi za to 10 lat więzienia.

Giertych wraz z zespołem ds. Rozliczenia rządów PiS, którym kieruje, złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Poseł KO jest koordynatorem prac zespołu.

Giertych przerwał dziennikarce. Nietypowa prośba

Najbardziej zaskakującym momentem czwartkowej rozmowy Giertycha na antenie TVP Info była chwila, w której zwrócił się z nietypową prośbą do prowadzącej. Joanna Dunikowska-Paź nazwała go posłem, na co polityk zareagował wręcz alergicznie.

Mam prośbę, aby pani mówiła do mnie jako o adwokacie, czyli "panie mecenasie", bo ja jestem posłem niezawodowym. Pracuję w Sejmie społecznie. Posłem się bywa, a adwokatem się jest - rzucił Giertych. W sieci pojawiło się nagranie tego fragmentu programu.
Trwa ładowanie wpisu:twitter

Prośba Romana Giertycha wywołała falę komentarzy internautów. Niektórzy piszą wprost o "odklejce". Przypomnijmy, że Giertych wrócił do Sejmu po 16 latach. Wcześniej zasiadał w sejmowych ławach w latach 2001-2007.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić