Rutkowski przerwał milczenie ws. Wieczorek. Wskazał błąd

8

Krzysztof Rutkowski znów zabrał głos w sprawie Iwony Wieczorek. Kontrowersyjny detektyw ma pewną teorię w związku z zaginioną kobietą. Przedstawiając swoje stanowisko, wskazał pewien błąd.

Rutkowski przerwał milczenie ws. Wieczorek. Wskazał błąd
Iwona Wieczorek, Krzysztof Rutkowski (Facebook, akpa)

Do zaginięcia Iwony Wieczorek doszło w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Wtedy 19-latka wyszła ze znajomymi do klubu Dream Club w Sopocie.

Do domu wracała w pojedynkę. Niestety, po drodze stało się coś, co sprawiło, że nigdy nie dotarła do celu.

O godz. 3:07 kamera zarejestrowała skręcającą w promenadę Iwonę Wieczorek. Po drodze dzwoniła do znajomych, z którymi była na imprezie. Po 4:00 jej telefon był już nieaktywny. Po raz ostatni nagrała ją kamera przy wejściu nr 63 na plażę w Gdańsku Jelitkowie. Właśnie tam ślad po Wieczorek się urywa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Podszedł do ratowników. Szukał siedmioosobowej rodziny

Do dziś nie wiadomo, co stało się z 19-letnią kobietą. Krzysztof Rutkowski daje minimalne szanse na to, że Wieczorek żyje. Poza tym detektyw wskazał, co uważa za błąd.

"Krystek i "Zatoka sztuki" nie miały żadnego związku z Iwoną. Łączenie świata biznesu i polityki z Iwoną Wieczorek jest błędem. Trzeba się skupić na powrocie dziewczyny do domu. Szanse na to, że ona żyje, są minimalne, więc trzeba szukać ciała - powiedział, cytowany przez Pomponik.

Dziennikarz o Iwonie Wieczorek

Na temat losów Wieczorek pojawiło się mnóstwo spekulacji. Jakiś czas temu do tajemniczej sprawy odniósł się dziennikarz śledczy Mikołaj Podolski, autor książki "Łowca nastolatek". - Możemy zakładać, że rozwiązanie sprawy Iwony Wieczorek zna najwyżej kilka osób - powiedział "Super Expressowi".

Jeżeli nie będzie ciała, to nigdy ta sprawa nie zostanie wyjaśniona. Zawsze będą jakieś wątpliwości, jakieś zagadki. Jeżeli będzie ciało, śledczy, którzy teraz zajmują się tą sprawą, z pewnością dadzą radę ją wyjaśnić. Na ciele czy ubraniu zawsze powinny zostać jakieś ślady DNA. Krąg osób podejrzewanych jest określony - dodał.
Natomiast ja cały czas jestem pesymistą. Cały czas, od kiedy zająłem się tą sprawą, jest we mnie niewiara, że ona się rozwiąże. Chciałbym, żeby ktokolwiek przyniósł jakieś właściwe rozwiązanie. Być może będzie to Archiwum X - zakończył.
Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić