To było najtrudniejsze dla Kwaśniewskiej. "Nikt mi nie pomagał"

Jolanta Kwaśniewska wzięła udział w transmisji "na żywo", podczas której odpowiedziała na wiele pytań. Część z nich dotyczyła okresu, w którym była pierwszą damą. Żona Aleksandra Kwaśniewskiego nie ukrywała, że nie brakowało wyzwań.

Jolanta KwaśniewskaJolanta Kwaśniewska
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | AKPA

Transmisja "na żywo" z udziałem Jolanty Kwaśniewskiej odbyła się na instagramowym profilu jej córki Aleksandry. To wydarzenie cieszyło się sporym zainteresowaniem. Ola dobrze się do niego przygotowała - przeanalizowała blisko 800 komentarzy, by wybrać spośród nich najciekawsze pytania.

Kwaśniewska sporo mówiła o swoich poczynaniach w roli pierwszej damy. Podczas transmisji pojawiło się przypomnienie, że kiedyś w Pałacu Prezydenckim nie było stylistów, makijażystów czy fryzjerów. Wobec tego żona Aleksandra Kwaśniewskiego we własnym zakresie musiała troszczyć się o swój wygląd.

To było bardzo trudne. Na pierwsze wizyty pożyczałam rzeczy od moich sióstr, od moich przyjaciółek. Od kogoś pożyczyłam żakiet, od kogoś innego torebkę i tak dalej. To było dosyć trudne. Chyba najtrudniejsze było to, jak wyjeżdżaliśmy na jakąś długą, oficjalną wizytę - podkreśliła Kwaśniewska na Instagramie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Usiedli przy stole z premierem. Oto co usłyszał Morawiecki

Niestety, nie mogła liczyć na żadne wsparcie. - Nikt mi nie pomagał. Miałam odwieszony wieszak i układałam sobie wszystkie kostiumy, które zabiorę. Do tego buty, torebki, kosmetyki - kontynuowała.

Do dziś zapamiętała to wydarzenie

W pamięci Jolanty Kwaśniewskiej mocno utkwiła wizyta w Ameryce Południowej. Było to dla niej niemałe wyzwanie. Tym bardziej, że nikt jej nie pomagał w tym, by odpowiednio się przygotować.

To była duga, tygodniowa wizyta. Przez cały czas, w tym upale, w tej wilgotności 90%, przychodziłam po jednym spotkaniu, sama się ubierałam. Samo przygotowanie się do tej wizyty to jest moja mara nocna, że nie jestem spakowana. Przychodzą nasi chłopcy z BOR-u i wołają: "Pani prezydentowo, musimy zabierać walizki!". A ja biegam po tym całym apartamencie i mówię "Boże, co mam wziąć?", tyle mam tych wszystkich rzeczy - podkreślała Kwaśniewska.
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"