Pijany kierowca zaatakował policjantów. Już otrzymał karę

W Kamionce (woj.lubelskie) policjanci zatrzymali 33-latka, który prowadził Audi pod wpływem alkoholu mimo dożywotniego zakazu. Podczas interwencji mężczyzna stał się agresywny, a sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym.

.Pijany kierowca zaatakował policjantów. Już otrzymał karę
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Patrol zwrócił uwagę na Audi jadące "wężykiem" tuż po północy, co stwarzało zagrożenie na drodze.
  • Kontrola wykazała nietrzeźwość kierowcy, a w systemach wyszło, że ma dożywotni zakaz prowadzenia i jest poszukiwany.
  • 33-latek usłyszy kilka zarzutów, a sąd zastosował wobec niego 3 miesiące tymczasowego aresztu; grozi mu do 5 lat więzienia.

Policjanci z lubartowskiej komendy zatrzymali w nocy kierowcę Audi, który jechał ulicami Kamionki "wężykiem". Funkcjonariusze podejrzewali, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu i stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Po zatrzymaniu auta szybko okazało się, że 33-latek był pijany.

Podczas kontroli drogowej policjanci wyczuli od kierowcy silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło, że mężczyzna prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo sprawdzenie danych w policyjnych systemach wykazało, że kierowca złamał obowiązujący go dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

To nie był koniec problemów 33-latka. Policjanci ustalili również, że mężczyzna jest osobą poszukiwaną przez policję. Zamiast zakończyć kontrolę drogową, funkcjonariusze zatrzymali kierowcę i przewieźli go do dalszych czynności. Za jazdę po alkoholu oraz złamanie sądowego zakazu grożą mu poważne konsekwencje.

Kierowca karetki był pijany. Nagrali, co wyprawiał na drodze

Agresja wobec policjantów

Gdy kierowca Audi zorientował się, że nie uniknie odpowiedzialności, zaczął zachowywać się agresywnie wobec policjantów.

33-latek miał wyzywać funkcjonariuszy, nie wykonywał ich poleceń i próbował przeszkodzić w interwencji. Według policji mężczyzna naruszył także nietykalność cielesną policjantów, dlatego mundurowi musieli go obezwładnić.

Po zatrzymaniu mężczyzna trafił do policyjnego aresztu w Lubartowie. 33-latek usłyszał zarzuty dotyczące jazdy po alkoholu, złamania dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz znieważenia funkcjonariuszy publicznych. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kierowcy na trzy miesiące. Jak informują śledczy, mężczyźnie grozi nawet do 5 lat więzienia. Policja przypomina, że warto zgłaszać kierowców, których niebezpieczna jazda może stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Wybrane dla Ciebie