Paww| 

Wielki konflikt celebrytów. "Mija termin spłaty i zero odzewu"

64

Mikołaj po konsultacji z fanami postanowił nagłośnić sprawę rzekomego długu byłej partnerki. "To nie jest sto złotych, dwieście, pięćset czy tysiąc, tylko kwota sześciocyfrowa". Sylwia Madeńska niechętnie odniosła się do słów byłego chłopaka.

Wielki konflikt celebrytów. "Mija termin spłaty i zero odzewu"
Wielki konflikt celebrytów powrócił. "Mija termin spłaty i zero odzewu" (Instagram)

Tak samo burzliwe zaczęła, co skończyła się miłość Sylwia Madeńskiej i Mikołaja Juszczaka z programu "Love Island". Para zaledwie kilka miesięcy po wygranej w programie przechodziła poważny kryzys. Pomóc w odbudowaniu relacji miał występ w programie "Taniec z Gwiazdami", jednak narastające między celebrytami napięcia, odbiło się jeszcze bardziej na ich znajomości.

Sylwia i Mikołaj uznali, że najlepiej sprawdzą się w przyjacielskiej relacji. Polecieli nawet na wspólne wakacje, jednak krótko po nich rozegrał się dramat z psem celebrytki w roli głównej. Po odbiciu Mikołajowi przez Sylwie suczki Oreo, wydawało się, że to koniec ich medialnych przepychanek. Mikołaj postanowił kolejny raz zaatakować Sylwię, której zarzucił zwlekanie ze spłaceniem zaciągniętego u niego długu.

Nagrywając to stories, czuję się fatalnie. Nigdy nie myślałem, że będę musiał wystąpić z apelem do mojej byłej partnerki, szczególnie jeżeli w grę wchodzi tak delikatna i wrażliwa kwestia jak pieniądze. A dokładnie pożyczka, której jej udzieliłem - powiedział Mikołaj Jędruszczak.

Choć długo zastanawiał się nad nagłośnieniem problemu, postanowił opowiedzieć fanom o swoim problemie ze szczegółami. Mężczyzna twierdzi, że Madeńska nie odpowiada na jego wezwania, zerwała kontakt i udaje, że go nie zna.

Nigdy nie jest właściwy moment, aby poruszać takie kwestie, ale postawcie się na moim miejscu. Pożyczacie w dobrej wierze bliskiej wam osobie pieniądze. To nie jest sto złotych, dwieście, pięćset czy tysiąc, tylko kwota sześciocyfrowa. Mija termin spłaty i zero odzewu. Brak jakiegokolwiek kontaktu, odpowiedzi na wysłane polecenie do zapłaty, jak się wtedy czujecie? Na początku to bezsilność, ale w pewnym momencie orientujecie się, że to wy jesteście poszkodowani w tej całej sytuacji i macie prawo upomnieć się o swoje.

Sylwia Madeńska niechętnie odnosi się do rewelacji byłego partnera. Tancerka zapewniła, że nigdy nie pożyczała od niego żadnych pieniędzy. Dodała, że jedyny kredyt, jaki musi spłacać, to mieszkaniowy.

Zobacz także: Sylwia Madeńska odbiła Mikołajowi Oreo
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić