Najważniejsze informacje:
- Największe nasilenie burz ma rozpocząć się ok. 20:00 nad południowo-zachodnią Polską i wejść w noc z piątku na sobotę.
- Możliwe są ulewy do 50 mm, grad do 5 cm i porywy wiatru do 100 km/h, co oznacza ryzyko szkód i lokalnych podtopień.
- W sobotę burze mają wracać falami, a wyraźniejsza poprawa pogody jest prognozowana na niedzielę 23 sierpnia.
Jeszcze przed wieczornym załamaniem pogody mieszkańcy części Polski odczują prawdziwy upał. Na południu i południowym wschodzie kraju termometry mogą pokazać od 30 do nawet 35 st. C.
W piątkowe popołudnie (21 sierpnia) miejscami, głównie na wschodzie i południu, mogą pojawić się przelotne deszcze i burze. Lokalnie możliwy jest również grad oraz silniejsze porywy wiatru. To jednak dopiero zapowiedź tego, co ma nadejść wieczorem.
WIDEOTajemniczy megalit w Wielkopolsce. Leżał pod lasem 5,5 tys. lat
Kluczowe godziny mają rozpocząć się około godz. 20. Wtedy nad południowo-zachodnią Polskę zacznie nasuwać się aktywny układ niżowy, który może przynieść znacznie gwałtowniejsze burze, intensywne ulewy, grad i porywisty wiatr.
Nawałnice wkroczą do Polski
Serwis TwojaPogoda.pl wskazuje, że około godz. 20:00 silne burze mają dotrzeć nad regiony południowo-zachodnie. Wieczorem i w nocy z 21 na 22 sierpnia przez kraj ma przemieszczać się centrum niżu na trasie od Śląska przez Mazowsze po Suwalszczyznę, a najbardziej gwałtowne zjawiska prognozowane są po jego zachodniej i północnej stronie.
Burze mogą dawać się we znaki przez wiele godzin i obejmować kolejne regiony kraju. Do późnego wieczora mają występować na zachodzie, północy i w centrum. W drugiej części nocy przeniosą się głównie nad centrum i północ, a nad ranem ponownie mogą pojawić się na zachodzie Polski.
Prognozy wskazują, że miejscami zjawiska mogą być bardzo intensywne. W czasie burz może spaść nawet do 50 mm deszczu, co zwiększa ryzyko lokalnych podtopień dróg i budynków.
Niebezpieczny może być również grad, którego średnica miejscami może sięgnąć 5 cm. Towarzyszyć mu ma porywisty wiatr osiągający prędkość do 100 km/h. Tak silne porywy mogą łamać gałęzie, uszkadzać linie energetyczne i powodować szkody.
Sobota również nie przyniesie wyraźnego uspokojenia pogody. Nad Polską nadal będzie utrzymywać się niestabilne powietrze, sprzyjające powstawaniu kolejnych burz. Miejscami mogą im towarzyszyć intensywne opady deszczu, grad i silniejsze porywy wiatru.
Według IMGW w sobotę temperatura wyniesie od 17–18 st. C. nad morzem i w rejonach podgórskich, przez około 21 st. C. w centrum, do 25 st. C. na południowym wschodzie. Wiatr będzie porywisty, a miejscami, zwłaszcza na północy i podczas burz, może osiągać do 70 km/h. W nocy na południu i południowym wschodzie będzie więcej pogodnego nieba, a w pozostałej części kraju nadal możliwy jest przelotny deszcz.
Nad morzem mogą pojawić się burze. Temperatura spadnie do 11–14 st. C., a w rejonach podgórskich nawet do 8–10 st. C. Nadal będzie wietrznie, a podczas burz porywy mogą sięgać 70 km/h.
W niedzielę sytuacja ma jednak zacząć się stopniowo poprawiać. Opady będą ograniczać się głównie do północnych regionów kraju oraz obszarów górskich. Nadal będzie jednak chłodno — temperatura ma wynieść około 18–20 st. C., a miejscami da się we znaki silniejszy wiatr.