Ponad 180 interwencji w kilka godzin. Wiatr zerwał dachy

Ponad 180 razy interweniowali strażacy po gwałtownych burzach, które przeszły przez Małopolskę. Jak podaje "Fakt", silny wiatr zrywał i uszkadzał dachy, a powalone drzewa blokowały drogi. W jednym z budynków pokrycie dachowe zostało całkowicie zerwane.

.Ponad 180 interwencji w kilka godzin. Wiatr zerwał dachy
Źródło zdjęć: © Wojewódzka PSP w Krakowie
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Do godz. 20.00 strażacy w Małopolsce interweniowali ponad 180 razy w związku ze zdarzeniami atmosferycznymi.
  • Najwięcej zgłoszeń było w powiecie myślenickim (107 interwencji), a w samym Krakowie 19.
  • W Dobczycach wiatr zerwał dach o powierzchni ok. 140 m kw., a łącznie uszkodzonych zostało dziewięć dachów.

Gwałtowne burze przeszły przez Małopolskę w czwartek (20 sierpnia) wieczorem. Do godz. 20 strażacy interweniowali 182 razy w związku ze skutkami niebezpiecznej pogody. Najwięcej pracy mieli w powiecie myślenickim. Liczne zgłoszenia napływały również z Krakowa oraz powiatów wadowickiego, bocheńskiego, wielickiego, olkuskiego i tatrzańskiego.

Strażacy przede wszystkim usuwali połamane konary i drzewa, które zagrażały mieszkańcom lub blokowały drogi. W wielu miejscach konieczne było również zabezpieczanie uszkodzonych budynków.

Bilans interwencji przekazał kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.


WIDEO
Główny problem Bałtyku. Ekspert wskazał na Rosjan i prowokacje


Do godz. 20.00 strażacy w Małopolsce odnotowali ponad 180 interwencji związanych ze zdarzeniami atmosferycznymi - poinformował dla "Faktu".

Fatalne warunki panowały w powiecie myślenickim, gdzie strażacy wyjeżdżali do akcji 107 razy. Kolejne miejsca na liście zgłoszeń to Kraków (19 interwencji), Wadowice (15) i Bochnia (12). Zgłoszenia napływały też z Wieliczki, Olkusza i Zakopanego.

Najpoważniejsze szkody odnotowano w gminie Dobczyce. Silny wiatr uszkodził dachy dziewięciu budynków, a w jednym przypadku pokrycie dachowe zostało całkowicie zerwane. Według informacji przekazywanych przez małopolską straż pożarną zerwany dach miał powierzchnię około 140 metrów kwadratowych.

Skala interwencji pokazuje, jak szybko lokalne burze mogą sparaliżować pracę służb. W ciągu zaledwie kilku godzin strażacy musieli reagować na kolejne zgłoszenia z różnych części województwa.

Nasze działania polegają przede wszystkim na usuwaniu połamanych gałęzi i drzew, które zagrażają mieszkańcom i utrudniają przejazd kierowcom - powiedział kpt. Hubert Ciepły.

Wiatr zerwał dachy w Polsce

Niebezpieczna pogoda dała się we znaki także poza Małopolską. Na Podkarpaciu strażacy interweniowali dziesiątki razy, a po przejściu burz część odbiorców została bez prądu. Ponad 1,6 tys. osób miało problemy z dostawami energii elektrycznej.

Służby przypominają, że podczas gwałtownych burz największe zagrożenie stwarzają nie tylko intensywne opady i wyładowania atmosferyczne, ale również silny, porywisty wiatr. To właśnie on może w krótkim czasie łamać drzewa, uszkadzać dachy i powodować utrudnienia na drogach.

Wybrane dla Ciebie