Najważniejsze informacje
- Piątkowa burza pozbawiła zasilania ok. 250 tys. odbiorców.
- Regionalne zakłady energetyczne zwiększyły liczbę ekip pracujących przy awariach o ok. 40 proc.
- Miasto otworzyło sześć punktów wsparcia i uruchomiło bezpłatny transport dla mieszkańców.
Jak podaje PAP, powołując się na serwis Axios, w wyniku burzy zginęły dwie osoby. Jedną z ofiar była 46-letnia kobieta, która najprawdopodobniej utonęła. Drugą był mężczyzna w wieku około 50 lat, którego ciało znaleziono w pobliżu parku Woodlawn Lake. Skutki nawałnicy były odczuwalne także w niedzielę. Część budynków szkół publicznych w San Antonio wciąż pozostawała bez dostaw energii elektrycznej.
Frank Almaraz, p.o. prezesa CPS Energy, przekazał, że w czasie piątkowej nawałnicy bez zasilania było ok. 250 tys. odbiorców. Do niedzielnego poranka liczba ta spadła do ok. 20 tys. Ekipy techniczne najpierw naprawiały największe awarie, a później przechodziły do mniejszych obszarów.
WIDEOZałamanie pogody nad morzem. Sztorm szaleje, wiatr łamie parasolki
Operator wyjaśnił też, że w części miejsc trzeba było czasowo odłączać prąd także tym odbiorcom, którzy jeszcze go mieli. Taki manewr miał umożliwić bezpieczne usuwanie usterek. Najmocniej ucierpiały okręgi szkolne San Antonio ISD i Southwest ISD oraz rejony Five Points, West Side i Monte Vista.
Pomoc dla mieszkańców i darmowy transport
Miasto uruchomiło sześć punktów wsparcia, w których mieszkańcy mogli spędzić noc z soboty na niedzielę oraz z niedzieli na poniedziałek. Władze zapowiedziały, że w razie potrzeby miejsca te będą działały dłużej. Publiczny przewoźnik VIA zapewnił bezpłatny dojazd do punktów chłodzenia.
W akcję włączył się także San Antonio Food Bank, który rozdawał ciepłe posiłki i żywność o długim terminie przydatności. Skala zniszczeń była duża: miasto nakazało rozbiórkę dwóch budynków komercyjnych z powodu krytycznych uszkodzeń, a w sobotę centrum zgłoszeń odebrało ok. 4,6 tys. telefonów zamiast zwyczajowych 900-1100.