Najważniejsze informacje
- Badacze opisali wyraźne odwrócenie dawnej zależności między cyrkulacją nad Pacyfikiem a temperaturą tropikalnego Oceanu Indyjskiego.
- Zespół połączył współczesne pomiary, modele klimatyczne oraz archiwa naturalne sięgające 1631 r.
- Autorzy badania wiążą obecną zmianę z długotrwałym ociepleniem napędzanym przez emisje gazów cieplarnianych.
Przez stulecia zmiany zachodzące nad tropikalnym Pacyfikiem wpływały za pośrednictwem atmosfery także na Ocean Indyjski. Gdy zmieniały się temperatury i cyrkulacja powietrza nad Pacyfikiem, zwykle odpowiadały na to również temperatury w tropikalnej części Oceanu Indyjskiego. Ta stosunkowo stabilna zależność pomagała naukowcom przewidywać warunki klimatyczne z wyprzedzeniem sięgającym od kilku miesięcy do nawet kilku lat.
Jednym z przykładów takiego mechanizmu jest El Niño. Podczas tego zjawiska cyrkulacja Walkera nad Pacyfikiem zwykle słabnie, a zmiany te mogą za pośrednictwem atmosfery wpływać również na temperatury Oceanu Indyjskiego.
WIDEONiezwykłe spotkanie z delfinami. Nagranie świadka zwala z nóg
Jak wynika z badania opublikowanego w "Nature Communications", od lat 50. tropikalny Ocean Indyjski ociepla się średnio o około 0,1 st. C na dekadę. W tym samym czasie zmienia się też cyrkulacja atmosferyczna nad Pacyfikiem. Naukowcy zauważyli, że dawna zależność między oboma akwenami wyraźnie osłabła, a w ostatnich dekadach nawet się odwróciła.
Są najnowsze wyniki badań
Badacze chcieli sprawdzić, czy obserwowana dziś zmiana mieści się w naturalnej zmienności klimatu, czy też ma wyjątkowy charakter. W tym celu połączyli współczesne pomiary i modele klimatyczne z danymi pochodzącymi z naturalnych archiwów: 35 zapisów koralowych, trzech serii słojów drzew i jednego stalagmitu. Na tej podstawie odtworzyli zmiany klimatu w regionie Indo-Pacyfiku od 1631 do 1990 r.
Z rekonstrukcji wynika, że przez większość ostatnich czterech stuleci zmiany nad Pacyfikiem i Oceanem Indyjskim przebiegały w podobny sposób. Wyraźny wyjątek pojawił się między około 1810 a 1850 r., kiedy zależność między nimi znacznie osłabła. Okres ten zbiegł się z kilkoma potężnymi erupcjami wulkanicznymi w strefie tropikalnej, w tym z erupcją wulkanu Tambora w Indonezji w 1815 r.
Wyjątek z XIX wieku i co dalej
Duże erupcje wyrzucają do atmosfery gazy siarkowe, które ograniczają dopływ światła słonecznego i chwilowo chłodzą Ziemię. Symulacje sugerują, że właśnie takie zaburzenia mogły wtedy przerwać zwykłe połączenie między Pacyfikiem a Oceanem Indyjskim. Dziś mechanizm wygląda jednak inaczej, bo zmiana zachodzi równolegle z trwałym ociepleniem wywołanym przez człowieka.
Kluczowy wniosek jest taki, że globalne ocieplenie i emisje powodowane przez człowieka zaczynają przeważać nad naturalnym wpływem Pacyfiku na Ocean Indyjski - przekazała w oświadczeniu klimatolożka Caroline Ummenhofer z Woods Hole Oceanographic Institution.
Autorzy dodali, że porównanie okresu 1945-2025 z innymi 80-letnimi odcinkami z ostatniego tysiąclecia pokazało wyjątkowość obecnej zmiany, nawet na tle epizodów silnej aktywności wulkanicznej.
Badanie nie sugeruje, że wszystkie związki między tymi oceanami zanikły. Naukowcy zaznaczyli, że inna relacja, związana z cyrkulacją Walker nad Oceanem Indyjskim, nie przeszła równie dużego przesunięcia. Zmiana, którą wykryto, może jednak mieć znaczenie dla prognoz klimatu, zarządzania ryzykiem klimatycznym i planowania zasobów wodnych w regionach zależnych od opadów.