Do tragedii doszło w Roeselare w zachodniej części Belgii. 15 sierpnia w mieszkaniu przy Wallenstraat odnaleziono ciało 26-letniej Polki. Według belgijskich śledczych kobieta mogła znajdować się w lokalu już od jakiegoś czasu.
Sprawą zajęła się prokuratura West-Vlaanderen, która zdecydowała o wszczęciu śledztwa w kierunku zabójstwa.
Przełom w sprawie nastąpił cztery dni później. 19 sierpnia belgijskie służby zatrzymały 43-letniego mężczyznę pochodzącego z Polski - informuje teraz serwis focus.wtv.be. Został on następnie doprowadzony przed sędziego śledczego, który zdecydował o jego aresztowaniu.
Usłyszał zarzut
Mężczyzna usłyszał zarzut w związku ze śmiercią 26-letniej kobiety. Belgijskie media informują, że jest podejrzany o zabójstwo.
Rada izby potwierdziła już decyzję o jego aresztowaniu. Oznacza to, że 43-latek pozostanie w areszcie na czas dalszego postępowania.
Na tym etapie belgijskie służby nie ujawniają szczegółów dotyczących okoliczności śmierci kobiety ani dowodów, które doprowadziły śledczych do 43-letniego podejrzanego.