Gianni Infantino wysłał oficjalny list do prezesa Argentyńskiego Związku Piłki Nożnej (AFA) Claudio Tapii, w którym podkreślił znaczenie występu "Albicelestes" podczas mistrzostw świata.
Infantino pogratulował Argentynie drugiego miejsca na mundialu
Treść pisma została ujawniona przez argentyńskie media, a następnie potwierdzona przez "Daily Mail Sport". Choć wysyłanie gratulacji wszystkim medalistom mundialu jest standardową praktyką FIFA, szczególną uwagę zwrócił dobór słów przez szefa światowej federacji.
– Drogi Panie Prezydencie, wczoraj, w niedzielę 19 lipca 2026 r., na wspaniałym stadionie New York New Jersey Stadium, Argentyna zdobyła srebrny medal mistrzostw świata FIFA 2026 po emocjonującym finale przeciwko Hiszpanii – napisał Infantino.
Prezydent FIFA pogratulował Argentyńczykom osiągniętego rezultatu i podkreślił, że ich występ przyczynił się do stworzenia wyjątkowego turnieju.
– Wspaniały występ reprezentacji Argentyny zdecydowanie przyczynił się do tego, że ta edycja stała się wyjątkowym wydarzeniem, które zachwyciło miliony kibiców piłki nożnej na całym świecie – przekazał.
Kontrowersje po finale Argentyny z Hiszpanią
Największe emocje wzbudziły jednak słowa Infantino dotyczące "profesjonalizmu" argentyńskiej drużyny.
– Te zwycięstwa są zawsze owocem ciągłej pracy, profesjonalizmu i dbałości o szczegóły, ale także pasji, zaangażowania i miłości do tego wspaniałego sportu – napisał działacz.
Problem w tym, że kilka godzin po przegranym finale Argentyna znalazła się pod lupą FIFA. Organizacja wszczęła postępowanie dotyczące zachowania przedstawicieli zespołu po spotkaniu z Hiszpanią.
Po końcowym gwizdku część argentyńskich zawodników miała odmówić okazania szacunku rywalom podczas ceremonii wręczenia trofeum. Piłkarze odwrócili się plecami, gdy Hiszpanie odbierali puchar.
Dodatkowo doszło do przepychanek. Leonardo Paredes miał zaatakować Erica Garcíę, a w zamieszaniu mieli uczestniczyć również Nahuel Molina, Thiago Almada oraz asystent selekcjonera Roberto Ayala.
FIFA bada zachowanie Argentyńczyków
Nie tylko wydarzenia po meczu wzbudziły kontrowersje. Sam finał również był pełen napięć.
Lionel Messi miał próbować wpłynąć na decyzję sędziego Slavko Vincicia, sugerując pokazanie czerwonej kartki Marcowi Cucurelli. Hiszpański obrońca zakrył usta podczas rozmowy z arbitrem, a Argentyńczycy domagali się reakcji sędziego.
Podobna sytuacja miała miejsce w półfinale przeciwko Anglii, kiedy zawodnicy Argentyny mieli próbować sprowokować wyrzucenie z boiska Jude'a Bellinghama.
Reprezentacja prowadzona przez Lionela Scaloniego była również krytykowana za częste symulowanie gry na czas oraz prowokacyjne zachowania podczas turnieju.
Kontrowersyjny baner o Falklandach
Dodatkowe emocje wywołało zachowanie argentyńskich kibiców i części delegacji podczas świętowania awansu do finału.
Pojawił się baner z napisem:
– Las Malvinas son Argentinas
Czyli:
– Falklandy należą do Argentyny.
Hasło wywołało reakcję brytyjskich polityków i przedstawicieli władz, ponieważ spór o przynależność tych wysp między Argentyną i Wielką Brytanią trwa od dekad.
Mimo licznych kontrowersji Gianni Infantino w swoim liście skupił się przede wszystkim na sportowym aspekcie występu Argentyny, podkreślając wkład zespołu w sukces całego mundialu. Jego pochwały dotyczące "profesjonalizmu" drużyny wywołały jednak falę krytyki wśród części kibiców.