Polscy łyżwiarze figurowi hejtowani. Ciotka Michała Woźniaka zabrała głos
Reprezentacja Polski uplasowała się na ostatniej pozycji po występach solistów w programie krótkim drużynowego konkursu łyżwiarstwa figurowego podczas zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo. Internauci nie szczędzili im krytyki. Głos zabrała członkini rodziny Michała Woźniaka, jednego z reprezentantów Polski.
Program krótki solistów wygrał Japończyk Yuma Kagiyama, zdobywając 108,67 pkt. Władimir Samojłow zajął dziewiąte miejsce z wynikiem 80,47 pkt – wykonał komplet zaplanowanych elementów, w tym poczwórnego salchowa, poprawiając swój rezultat z mistrzostw Europy sprzed dwóch tygodni o blisko 16 punktów.
Dzień wcześniej solistka Jekaterina Kurakowa również była dziewiąta. Uzyskała 57,76 pkt, notując wynik bardzo zbliżony do swojego rekordu sezonu.
Polscy łyżwiarze figurowi hejtowani za występ na igrzyskach olimpijskich. Ciotka Michała Woźniaka stanęła w jego obronie
W rywalizacji par sportowych ósme miejsce w programie krótkim zajęli Julia Szczecinina i Michał Woźniak, ustanawiając rekord życiowy – 60,20 pkt. Z kolei w tańcu rytmicznym par Sofija Dowhal i Wiktor Kulesza uplasowali się na 10. pozycji z najlepszym wynikiem w sezonie – 60,23 pkt.
Po raz pierwszy w historii Polska zakwalifikowała się do rywalizacji drużynowej na igrzyskach, co było efektem wieloletnich przygotowań zawodników w różnych konkurencjach. Nie ochroniło to sportowców znad Wisły przed hejtem, który spotkał ich w sieci. Internauci zarzucali im m.in. brak odpowiedniego przygotowania czy nieodpowiedni poziom.
Znaleźli się jednak kibice, którzy stanęli w ich obronie, a jednym z nich była ciotka reprezentanta Polski, Michała Woźniaka, Agnieszka Fila-Manterys. Pod wpisem dziennikarza Przemysława K. Paszowskiego na Facebooku, w którym poruszył temat hejtu polskich łyżwiarzy figurowych, zaznaczyła, iż doskonale zna drogę sportową członka swojej rodziny i opisała, przez co przeszedł.
Wiem ile pracy, ile pasji w nim jest… Od dwóch lat trenuje w Berlinie - zgadnijcie dlaczego?! Bo w Polsce mógł trenować w nocy, jak zwolniło się lodowisko, bo było zajęte przez hokeistów lub komercyjnie wynajmowane… za tytuł mistrza Polski jako solista otrzymał… ochraniacze - zaczęła.
Następnie kontynuowała: "Dostał szansę na sukces dopiero niecałe dwa lata temu jak zdecydował się na wyjazd do Berlina!! Jako jego Ciotka jestem mega dumna z tego co osiągnął swoją ciężką pracą , jazda figurowa to jego pasja - państwo mu w tym nie pomogło ! Ps. oprócz ciężkich treningów chłopak pracował i skończył prawo na Uniwersytecie Śląskim… Więc zanim ktokolwiek skrytykuje niech założy łyżwy i zobaczy, że ślizganie się na nich rekreacyjnie jest super, ale nijak się ma do jazdy figurowej z pasji, serca i z zawodu".
Do finału awansowało pięć najlepszych zespołów: USA, Japonia, Włochy, Kanada i Gruzja. Rywalizację zakończyły natomiast drużyny Francji, Korei Południowej, Chin, Wielkiej Brytanii oraz Polski. Medale zostaną rozdane w niedzielę.