Polska bez mundialu! Mateusz Borek wskazuje błąd kadry. "Jestem zmiażdżony"
Polska przegrała ze Szwecją 2:3 i nie pojedzie na mistrzostwa świata. Dziennikarz Mateusz Borek w Kanale Sportowym wskazał, gdzie kadra zgubiła awans.
Najważniejsze informacje
- Borek ocenił w Kanale Sportowym, że kadrze zabrakło "cwaniactwa" i umiejętności domykania meczów.
- Dziennikarz wskazał serię straconych goli w meczach ze Szwecją, Albanią i Maltą jako sygnał większego problemu.
- Podkreślił, że turniej obejrzymy w telewizji, choć w barażach awansował zespół z zaledwie dwoma punktami w grupie.
Reprezentacja Polski przegrała wyjazdowy mecz ze Szwecją (2:3) i nie zagra w tegorocznych mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku.
Polska kadra nie zagra na dużym turnieju pierwszy raz od 2014 roku. Później uczestniczyła trzykrotnie w mistrzostwach Europy, dochodząc do ćwierćfinału w 2016 roku, a także dwukrotnie w mistrzostwach świata.
W studiu Kanału Sportowego dziennikarz Mateusz Borek mówił o niewykorzystanym potencjale i błędach, które kumulowały się od miesięcy. Dziennikarz rozpoczął od wskazania konsekwencji braku awansu dla kibiców i młodych zawodników.
Rozbrzmiał Mazurek Dąbrowskiego. Tak zareagowali Szwedzi
Zawsze MŚ czy ME wpływają na wyobraźnię młodych ludzi. Trzeba się przyzwyczaić, że będzie to turniej z mniejszymi emocjami. Bez bijącego serducha każdego dnia. Sami sobie zgotowaliśmy ten los… - powiedział dziennikarz.
W dalszej części Borek wskazał kluczowe piłkarskie mankamenty zespołu Jana Urbana.
Byliśmy drużyną lepszą momentami, ale nie mamy takiego cwaniactwa. Takiej umiejętności zamykania meczów (...) Jestem zmiażdżony. Nie byłem w stanie przez 15 minut nic powiedzieć mądrego, aż mnie przytkało - dodał.
Borek zwrócił też uwagę na powtarzalność błędów defensywnych, które wychodziły w kluczowych momentach baraży i wcześniej.
Wielkie miliony nie dla Polski
Oprócz kwestii sportowych i prestiżowych Polacy utracili możliwość zdobycia znacznej sumy pieniędzy, które FIFA przyznaje uczestnikom.
Drużyny, które wezmą udział w turnieju, otrzymają od FIFA 10,5 mln dolarów. Z tej kwoty 9 mln przeznaczonych jest na sam udział, a dodatkowe 1,5 mln - na przygotowania. Polska reprezentacja straciła więc szansę na te pokaźne gratyfikacje.
Podczas nadchodzącego turnieju, którego początek zaplanowano na czerwiec, łączna pula premii wyniesie aż 727 mln dolarów, co przekłada się na prawie 2,7 mld zł. Wielkość tej nagrody pokazuje skalę utraty możliwości finansowych przez "Biało-Czerwonych".