Polski kibic nie wytrzymał. Ostro podsumował Xaviego

FC Barcelona pożegnała się z Ligą Mistrzów po ćwierćfinałowej porażce z Paris Saint-Germain (1:4). Po meczu krytycznie postawie trenera wypowiedział się polski kibic Dumy Katalonii.

Ferran Torres is standing at the end of the match between FC Barcelona and PSG, corresponding to the Quarter-Final of the UEFA Champions League, played at the Olympic Stadium Lluis Companys in Barcelona, Spain, on April 16, 2024. (Photo by Joan Valls/Urbanandsport/NurPhoto via Getty Images)Polski kibic nie wytrzymał. Ostro podsumował Xaviego
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

Michał Gajdek to adwokat, który jako socio jest mocno zaangażowany w sprawy Barcelony. W przeszłości aktywnie uczestniczył w "obaleniu" prezydenta Josepa Bartomeu, a teraz regularnie pojawia się na meczach Dumy Katalonii. Zarówno tych granych na własnym stadionie, jak i wyjazdowych.

Polak tydzień temu pojawił się na trybunach stadionu w Paryżu, gdzie wspierał FC Barcelonę w wygranym meczu 3:2. W rewanżu Dumie Katalonii nie poszło już tak dobrze. Gospodarze wyraźnie przegrali z PSG 1:4 i nie awansowali do półfinału elitarnych rozgrywek.

Dużo ekspertów winą za taki stan rzeczy obarczyło trenera Xaviego, który zdjął z boiska rewelacyjnego Lamina Yamala, a potem sam dostał czerwoną kartkę za dyskusje z sędziami.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: plażowe szaleństwa Lewandowskiej

A to swoją drogą kolejna żenada dziś. Nie może być tak, że w najważniejszym meczu sezonu chłop po czterdziestce nie trzyma zupełnie ciśnienia i dodatkowo osłabia zespół (tak, Oscar Klopp był z kompletem zwycięstw, wiem) - napisał na platformie X (dawniej Twitter) Michał Gajdek.

Co dalej z Xavim?

W zasadzie nie ma konferencji prasowej, na której Xavi nie byłby pytany o swoją przyszłość. Dziennikarze wiercą mu dziurę w brzuchu, dopytują, czy aby decyzja o opuszczeniu FC Barcelony wraz z końcem obecnego sezonu jest nieodwołalna.

Bo choć Xavi podkreśla na każdym kroku, że jego decyzja jest ostateczna, to ludzie wokół Barcelony wierzą, że może jeszcze się zmienić.

To temat, którym zajmiemy się po sezonie. Xavi pracuje bardzo dobrze. Przedstawił wtedy swoje odczucia. Rozumiem, że wszystko jest otwarte i do przemyślenia. Rozumiem okoliczności, które wpłynęły na jego decyzję, ale po zakończeniu sezonu porozmawiamy - powiedział Joan Laporta w rozmowie z "Esport3", którego cytuje portal fcbarca.com.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 05.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 05.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Istny wysyp, są ich miliony. Leśnicy oczarowani. "Niesamowite wrażenie"
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's