Polski piłkarz zaskoczył. "Potrzebuję gwizdów"

Rafał Gikiewicz rozgrywa świetny sezon w Bundeslidze, ale i budzi kontrowersje. Oliwy do ognia dolał swoją wypowiedzią dla telewizji Sky TV.

GELSENKIRCHEN, GERMANY - OCTOBER 02: Simon Terodde of FC Schalke 04 and Rafał Gikiewicz of Augsburg interact following the Bundesliga match between FC Schalke 04 and FC Augsburg at Veltins-Arena on October 02, 2022 in Gelsenkirchen, Germany. (Photo by Dean Mouhtaropoulos/Getty Images)Rafał Gikiewicz dolał oliwy do ognia (Photo by Dean Mouhtaropoulos/Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | Dean Mouhtaropoulos

FC Augsburg po dziewięciu kolejkach zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Bundesligi, a duża w tym zasługa Rafała Gikiewicza. Bramkarz szaleje między słupkami i jest jednym z najsilniejszych punktów swojej drużyny.

Kilka tygodni temu było o nim głośno, gdy kapitalnymi interwencjami zatrzymał Bayern Monachium. Bohaterem został także w meczu z Werderem Brema (1:0 dla Augsburga), broniąc w ostatniej minucie spotkania rzut karny. Tuż po nim... gestem sprowokował kibiców rywali, którzy chcieli wybiec na murawę.

W rozmowie dla Sky TV Gikiewicz mocno zaskoczył swoją wypowiedzią. Ta tłumaczy jego niektóre zachowania.

Potrzebuję negatywnych bodźców, gwizdów i atmosfery stadionu. Nastrój, zarówno negatywny, jak i pozytywny, daje mi po prostu dobrą energię i moc - przyznał doświadczony bramkarz.

Blisko 35-letni bramkarz wrócił też do wspomnianej sytuacji w meczu z Werderem Brema. Wytłumaczył się bez owijania w bawełnę.

Po rzucie karnym w ostatniej minucie w Bremie chciałem tylko usłyszeć trochę więcej gwizdów. Oczywiście, to było trochę popisowe. Ale nie obraziłem nikogo osobiście. Taki po prostu jestem - stwierdził.

Gikiewicz nie wystąpił w ostatnim meczu Augsburga (1:1 z Wolfsburgiem) z powodu urazu. Nie wiadomo, czy będzie gotowy na kolejne spotkanie, które odbędzie się w niedzielę.

O bramkarzu sporo mówiło się też w kontekście jego potencjalnej gry w reprezentacji Polski. Został jednak pominięty przez Czesława Michniewicza przy powołaniach na mecze Ligi Narodów. Tylko pech jego kolegów z kadry mógłby sprawić, że otrzymałby bilet na mundial w Katarze.

#dziejesiewsporcie: to może być samobój roku. Aż złapał się za głowę

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Atak USA na Wenezuelę. Ekspert o możliwych scenariuszach
Atak USA na Wenezuelę. Ekspert o możliwych scenariuszach