Skoczek pokazał przygnębiające obrazki. "Niewiarygodne"
W ostatnich dniach Słowenia zmaga się z obfitymi opadami deszczu i niszczycielskimi powodziami. Te dotknęły też infrastrukturę do skoków narciarskich. Przygnębiające obrazki pokazał Anze Lanisek.
W ostatnich dniach przez Słowenię przetoczyły się ulewne deszcze, które doprowadziły do powodzi. Zniszczone zostało wiele domostw, infrastruktura drogowa, a wiele obiektów wciąż jest niedostępnych. Kataklizm dotknął też infrastrukturę sportową, w tym skocznie narciarskie.
Lokalna społeczność natychmiast ruszyła do sprzątania i usuwania szkód. Do prac na kompleksie skoczni w Menges włączył się jeden z najlepszych słoweńskich skoczków, który w mediach społecznościowych pokazał ogrom zniszczeń.
Kinowe perełki 2026 roku. Na co warto czekać?
To było niewiarygodne widzieć, co się stało. Na początku widziałem tylko zdjęcia, przez pierwsze dwa dni nie było możliwości podejść bliżej i zobaczyć jak wygląda sytuacja. Ale to i tak nic w porównaniu ze zniszczeniami w niektórych innych miejscach w Słowenii, gdzie domy, drogi, mosty, elektryczność są całkowicie zniszczone - powiedział w rozmowie z portalem skijumping.pl.
Lanisek był trzecim zawodnikiem Pucharu Świata w sezonie 2022/23. Na podium awansował, kiedy sezon - z powodu problemów zdrowotnych żony - przedwcześnie zakończył Dawid Kubacki. Słoweniec wykazał się wówczas pięknym gestem, bo podczas ceremonii dekoracji w Planicy wniósł na podium podobiznę Kubackiego, czym ujął serca kibiców na całym świecie.
Słowenia liczy straty
Słoweński rząd w ostatnim czasie oszacował straty wywołane przez kataklizm. Według przekazanych informacji, te sięgają kwoty przekraczającej pół miliarda euro. Pomoc Słowenii oferuje m.in. Unia Europejska, która przeznaczy na ten cel środki z Europejskiego Funduszu Solidarności- w tym roku sto, a w przyszłym trzysta milionów euro.