Właściciel dużego klubu ma problemy. Po oskarżeniu czeka go wizyta w sądzie

W środę, 26 lipca brytyjski miliarder i właściciel drużyny piłkarskiej, Tottenhamu Hotspur Joe Lewis pojawił się w sądzie. To efekt oskarżenia o wykorzystywanie poufnych informacji, które miały trafić do osób trzecich.

Na zdjęciu: Joe Lewis, właściciel Tottenhamu HotspurNa zdjęciu: Joe Lewis, właściciel Tottenhamu Hotspur
Źródło zdjęć: © Getty Images | Catherine Ivill/AMA

We wtorek, 25 lipca większościowy właściciel Tottenhamu Hotspur Joe Lewis został oskarżony przez władze USA o "bezczelne" wykorzystywanie informacji poufnych, o czym poinformował brytyjski "Daily Mail". Prokuratorzy federalni twierdzili, że 86-latek przekazywał wskazówki dotyczące akcji swoim partnerkom, prywatnym pilotom i przyjaciołom, aby mogli zarobić miliony dolarów.

Według prokuratorów Lewis wykorzystał swoje wejścia do różnych korporacji, aby zebrać lukratywne tajemnice, przekazać je ludziom z własnego kręgu i skłonić ich do handlu posiadaną wiedzą. Wszystko po to, by mogli oni powiększyć swoje budżety.

Miliarder został oskarżony o 13 oszustw związanych z wartościowymi papierami, z których każdy grozi maksymalnym wyrokiem 20 lat więzienia. O wszystkim na wideo opowiedział prokurator USA Damian Williams.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Dzieci Kardashian oszalały. Gwiazdor spełnił ich marzenie

Ze strony Tottenhamu pojawiło się oficjalne oświadczenie w tej sprawie. "To kwestia prawna niezwiązana z klubem. Nie mamy dalszego komentarza do tych wydarzeń" - skomentowano krótko.

Z uwagi na to, że Lewis nie jest technicznie właścicielem Tottenhamu, Premier League nie podejmie żadnych działań względem klubu. Swoje udziały przekazał członkom Lewis Family Trust w zeszłym roku.

W środę biuro prokuratora USA poinformowało, że Lewis pojawi się w sądzie okręgowym na Manhattanie, by odpowiadać za zarzut przestępstwa. Na obecny moment nie ma dalszych informacji w tej sprawie.

Wybrane dla Ciebie